Sinner prowadził już 6:3, 6:2 i 5:1. Jannik Sinner odpadł w drugiej rundzie wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Lider światowego rankingu prowadził już w meczu 6:3, 6:2, 5:1, ale musiał uznać wyższość Juan Manuel Cerundolo. Argentyńczyk uciekł znad przepaści i ograł Włocha 3:6, 2:6, 7:5, 6:1, 6:1. Sinner ma na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe, ale w Paryżu jeszcze nie udało mu się zwyciężyć. W ubiegłym roku dotarł do finału.Teraz uchodził za faworyta, bo z powodu kontuzji nadgarstka zabrakło najlepszego na Roland Garros w 2024 i 2025 roku Hiszpana Carlosa Alcaraza.Przez długi czas w czwartek wydawało się, że 24-letni Włoch pewnie zmierza po awans do kolejnej rundy. Gładko wygrał dwa pierwszy sety, a w trzecim prowadził już 5:1. Wtedy jednak zaczęły mu dokuczać problemy zdrowotne, spowodowane prawdopodobnie upałem.Sinnerowi zabrakło paliwaNie zdecydował się na krecz, ale wydawał się całkowicie wyczerpany. Poprosił pod koniec trzeciego seta o przerwę medyczną. Wrócił, lecz nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalem.Jak napisała agencja Reutera, Sinner – przed zejściem z kortu na przerwę medyczną – powiedział sędziemu, że czuł zawroty głowy i chciało mu się wymiotować, ale nie mógł.– To dla niego trudne, zmierzał po zwycięstwo. Ja nie mogłem wygrać więcej niż trzech gemów w pierwszych setach. Miałem trochę szczęścia. Współczuję mu... Serwował, żeby wygrać ten mecz, ale potem nie wiem, co się stało. Może miał skurcze, nie wiem. Oby nic mu się nie stało – skomentował Cerundolo.Sinner przyjechał do Paryża w znakomitej formie. W połowie maja wygrał turniej ATP Masters 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. 24-letni Włoch został drugim po Serbie Novaku Djokoviciu tenisistą, który triumfował co najmniej raz w każdej z dziewięciu imprez tej rangi.W kolejnej rundzie rywalem 56. na świecie Cerundolo będzie zwycięzca pojedynku Czecha Vita Koprivy z Hiszpanem Martinem Landaluce.