Prawie pięć godzin walki. Hubert Hurkacz nie awansował do trzeciej rundy Rolanda Garrosa. Polski tenisista przegrał w pięciosetowej batalii z Amerykaninem Francesem Tiafoe 7:6(5), 6:7(5), 4:6, 7:6(1), 4:6. Po problemach zdrowotnych i słabszej dyspozycji w tym roku Hurkacz spadł w rankingu na 99. miejsce. W pierwszej rundzie pewnie wygrał z Hiszpanem Jaume Munarem 6:3, 6:3, 2:6, 6:3. Wiadomo jednak było, że z Tiafoe czeka go znacznie trudniejsza przeprawa.Każdy z setów niezwykle zaciętyW każdym z setów o wygranej decydowały detale. W pierwszym bardzo zacięty był nawet tie-break. Polak rozstrzygnął go na swoją korzyść wygrywając dwie piłki od stanu 5-5.Hurkacz może żałować drugiej partii. W dziewiątym gemie miał dwa break pointy, ale ich nie wykorzystał. W tie-breaku natomiast przy stanie 2-2 oraz serwisie Tiafoe zepsuł dość dogodną sytuację. Następnie Amerykanin odskoczył na 4-2 i do końca utrzymał przewagę.Hurkacz nie odpuścił w czwartym secieW secie trzecim o wygranej Tiafoe zdecydowało jedyne przełamanie w piątym gemie. Czwarty to pokaz waleczności Hurkacza. Amerykanin serwował już na zwycięstwo w meczu, jednak Polak odrobił przełamanie, a potem gładko wygrał tie-breaka.W decydującej partii pierwszy serwował Tiafoe. Większość gemów wygrywał pewnie, a Hurkacz za każdym razem musiał gonić wynik. Gdy przegrywał 4:5 zawiodło go jednak podanie i zszedł z kortu pokonany.To było ich ósme spotkanie, ale pierwsze na korcie ziemnym. Hurkacz ma teraz bilans z Tiafoe 3-5.Najlepszym wynikiem 29-letniego Wrocławianina w Roland Garros pozostaje 1/8 finału, którą osiągnął w 2022 i 2024 roku.W trzeciej rundzie na Tiafoe czeka już Portugalczyk Jaime Faria, który pokonał Niemca Jana-Lennarda Struffa 7:5, 7:6(1), 6:2.