Błąd policjanta. Influencerka z Florydy dostała mandat za korzystanie z telefonu podczas jazdy. Funkcjonariusz twierdził, że kobieta trzymała urządzenie w prawej ręce. Problem w tym, że Amerykanka nie ma prawej dłoni. Do zdarzenia doszło 11 lutego w hrabstwie Palm Beach na Florydzie. Katie, która jest sportsmenką i w sieci pokazuje życie z niepełnosprawnością, została zatrzymana za rzekome korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu. Mimo wyjaśnień kobieta otrzymała mandat w wysokości 116 dolarów.Pomogło viralowe nagranie na TikTokuInfluencerka opisała sprawę na TikToku, a jej nagranie szybko stało się viralem. Pokazała też, że nie jest w stanie trzymać telefonu prawą dłonią. Internauci zachęcali ją, by walczyła z mandatem. W kolejnych miesiącach Katie relacjonowała w mediach społecznościowych swoje starania o uchylenie kary. Pod koniec kwietnia stawiła się w sądzie i nie przyznała do winy.Przed kolejną rozprawą kobieta opublikowała nagranie z kamery nasobnej funkcjonariusza. Według lokalnych mediów zastępca szeryfa sam wystąpił o umorzenie mandatu przed terminem rozprawy. Katie przekazała później, że sprawa została zamknięta z powodu braku dowodów.Czytaj też: Rekordowe fale upałów. Śmiertelne skutki wysokich temperatur