Emocjonalna debata po drugim czytaniu. Sejm ponownie debatował nad projektami dotyczącymi związków partnerskich. Po drugim czytaniu do komisji wróciły projekty ustaw regulujących status osób żyjących w związkach nieformalnych. Zwolennicy podkreślają, że chodzi o zapewnienie podstawowych praw i bezpieczeństwa partnerom, przeciwnicy mówią o zagrożeniu dla instytucji małżeństwa. W środę komisja nadzwyczajna zajmująca się projektami ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej w związku oraz umowy o wspólnym pożyciu, podsumowała prace prowadzone od marca do maja. Podczas posiedzenia plenarnego komisja wniosła o uchwalenie obu projektów.Posłowie popierający rozwiązania podkreślali, że celem regulacji jest zapewnienie podstawowych praw osobom żyjącym w związkach nieformalnych – zarówno heteroseksualnych, jak i jednopłciowych.W środę Sejm przeprowadził drugie czytanie projektów ustaw. Poparcie dla propozycji zadeklarowały kluby koalicyjne: Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Lewica, Centrum oraz Polska 2050. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość i Konfederacja złożyły wnioski o odrzucenie projektów w całości.„22 lata bez rozwiązania problemu”Przewodnicząca komisji Urszula Pasławska przypomniała, że temat regulacji związków nieformalnych pozostaje nierozwiązany od ponad dwóch dekad.Jak zaznaczyła, wcześniejsze projekty składane m.in. przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, Ruch Palikota czy Nowoczesna były odrzucane albo trafiały do tzw. sejmowej zamrażarki.– Przegrywamy dziś na każdym poziomie, jeśli chodzi o trybunały międzynarodowe. Jesteśmy jednym z pięciu krajów, które nie mają żadnych regulacji w tej sprawie – mówiła Pasławska, apelując o poparcie projektów.Czytaj także: Skutki pożaru cynkowni w Obornikach. Warta mogła zostać zakażonaKoalicja: chodzi o podstawowe prawaAnna Maria Żukowska (Nowa Lewica) oceniła, że proponowane rozwiązania mają konserwatywny charakter i nikomu niczego nie odbierają.Z kolei Barbara Oliwiecka (klub Centrum) wskazała, że rośnie społeczne poparcie dla związków partnerskich, a prawo nie nadąża za zmieniającym się stylem życia Polaków.Maja Nowak (Polska 2050) podkreśliła natomiast, że Polska – jako część europejskiej wspólnoty prawnej – musi uwzględniać standardy ochrony praw człowieka i orzecznictwo Europejski Trybunał Praw Człowieka.PiS i Konfederacja przeciw projektomW imieniu klubu PiS wniosek o odrzucenie projektów złożył Michał Wójcik. Polityk określił propozycje jako „jeden z najgroźniejszych projektów tej kadencji”. Jego zdaniem rozwiązania proponowane przez rząd stanowią zagrożenie dla konstytucyjnie chronionej instytucji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.– Tam, gdzie jest małżeństwo, chcecie wprowadzić związek zawarty umową. To jest oszustwo wobec społeczeństwa – powiedział Wójcik.Poseł wyraził także obawy, że przepisy mogą otworzyć drogę do legalizacji małżeństw jednopłciowych oraz adopcji dzieci przez takie pary.Wniosek o odrzucenie projektów złożył również Michał Wawer (Konfederacja). Przypomniał przy tym, że brak poparcia dla projektów zapowiedział wcześniej szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego – Paweł Szefernaker.Czytaj także: Kolejne miasto chce referendum. Ruszyła akcja przeciw prezydentowiCo zakłada projekt?Rządowy projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu przewiduje możliwość zawarcia przez dwie pełnoletnie osoby – także tej samej płci – umowy u notariusza.Umowa, po zarejestrowaniu w urzędzie stanu cywilnego, dawałaby partnerom m.in. możliwość:· wyboru ustroju majątkowego,· ustanowienia obowiązku alimentacyjnego,· korzystania ze wspólnego mieszkania,· uzyskania dostępu do informacji medycznych,· działania jako pełnomocnik w codziennych sprawach życiowych.Poprawki zgłoszone w drugim czytaniuPodczas debaty poprawki do projektów zgłosiła Marta Stożek (Razem). Dotyczyły one m.in. możliwości zawierania związku w urzędzie stanu cywilnego oraz adopcji dzieci partnera.Posłanka argumentowała, że skoro ustawa może zostać zawetowana przez prezydenta, to przynajmniej powinna mieć „wartościowy kształt” i zapewniać godne traktowanie osób od lat oczekujących na legalizację swoich związków.Własne poprawki zgłosiła również Katarzyna Ueberhan (Razem).W związku ze zgłoszonymi zmianami projekty wróciły do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej. Czytaj także: Ponad trzysta gmin bez usług opiekuńczych. Rząd szykuje nowe standardy