Awantura podczas konferencji. W Radomiu rozpoczęto zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Radosława Witkowskiego i Rady Miejskiej. Inicjatorzy podkreślają, że akcja ma na celu przerwanie trwającej od trzech kadencji polityki niegospodarności obecnych władz miasta. Komitet referendalny zawiązały lokalne stowarzyszenia na czele z Lepszym Radomiem. Znaleźli się w nim także przedstawiciele Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, Radomskiego Czerwca’76, Klubu Inteligencji Katolickiej oraz Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni Samorządowcy.Podczas środowej konferencji prasowej organizatorzy podkreślali, że inicjatywa jest oddolna i była planowana od kilku miesięcy.Pełnomocnik komitetu referendalnego, przewodniczący Stowarzyszenia Lepszy Radom Filip Waligórski, zaznaczył, że akcja nie była inspirowana przez partie polityczne lub też wyniki referendum w Krakowie.– Wbrew temu, co opowiadają w mediach przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, nie jesteśmy partyjniakami, nie jesteśmy tutaj jakimiś ludźmi Marka Suskiego, którym kazał rozpocząć w Radomiu referendum w ramach jakiejś ogólnopolskiej akcji – przekonywał Waligórski.„Radom ma niewykorzystany potencjał”Inicjatorzy referendum zarzucają prezydentowi Witkowskiemu, że prowadzi politykę niegospodarności, doprowadzając do wzrostu zadłużenia miasta i wyludniania się Radomia. Kolejnym z zarzutów kierowanym pod adresem obecnych władz jest obsadzanie stanowisk w spółkach miejskich osobami niekompetentnymi, wskazanymi wyłącznie z partyjnego klucza.– Radom to wspaniałe miejsce do mieszkania. Może być jeszcze wspanialsze, ma niewykorzystany potencjał. Niestety zarządzają nami nie tylko osoby, które są z klucza partyjnego, ale dodatkowo niekompetentne – podkreślał Mikołaj Kurbiel ze Stowarzyszenia Lepszy Radom.Organizatorzy referendum wskazywali również na brak długofalowej strategii rozwoju miasta, marginalizację ważnych projektów urbanistycznych oraz zaniedbania w realizacji kluczowych inwestycji, m.in. przy budowie hali rekreacyjno-sportowej czy też parkingu wielopoziomowego w centrum miasta.Awantura podczas konferencjiBartosz Głogowski z komitetu referendalnego poinformował, że komitet wystosował oficjalne pisma do ugrupowań opozycyjnych, m.in. PiS, Konfederacji i Partii Razem, w których wezwał je do zajęcia stanowiska wobec inicjatywy referendalnej oraz ustosunkowania się do przedstawionych zarzutów wobec władz Radomia.Podczas konferencji doszło do awantury, gdy przypadkowy przechodzień, słysząc wyliczankę zarzutów wobec władz miasta, powiedział, że to nieprawda, bo – według niego – Radom rozwija się i żyje się tu całkiem dobrze. Wówczas ze strony licznie zgromadzonych zwolenników referendum posypały się pod jego adresem inwektywy i oskarżenia o prowokację. W trakcie kilkuminutowej pyskówki oberwało się też dziennikarzom, którym zarzucano stronniczość i niekompetencję. Organizatorzy z trudem zapanowali nad tłumem i wrócili do briefingu.Radosław Witkowski jest prezydentem Radomia od 2014 r. Wcześniej, w latach 2007-2014, był posłem PO. Poproszony o komentarz do inicjatywy referendalnej powiedział, że odniesie się do tej kwestii po zapoznaniu się z kierowanymi wobec niego zarzutami.Czytaj także: Referendum pogrążyło Miszalskiego. „To papierek lakmusowy komunikacji KO”