To słynny „Bomber”. Ostatnie zatrzymania związane z serią fałszywych alarmów w Warszawie mogą mieć związek z działalnością osób już wcześniej notowanych przez służby za podobne przestępstwa. Jak informuje „Rzeczpospolita”, wśród podejrzanych znajduje się młody mężczyzna, który w przeszłości uczestniczył w akcjach paraliżujących funkcjonowanie urzędów i instytucji publicznych. Śledczy podkreślają jednak, że obecnie nic nie wskazuje na powiązanie zatrzymanych z fałszywym zgłoszeniem dotyczącym mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego. 26 maja zatrzymano trzech młodych Polaków podejrzewanych o wywoływanie alarmów dotyczących między innymi siedziby Telewizji Republika oraz prywatnych adresów osób publicznych. Informację o działaniach służb przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.Mężczyzna znany policjiWobec jednego z zatrzymanych sąd zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu. Według ustaleń „Rz” to właśnie ten mężczyzna miał wcześniej uczestniczyć w działalności zorganizowanej grupy hakerskiej.Grupa, z którą był powiązany podejrzany, została rozbita jesienią ubiegłego roku po wielomiesięcznym śledztwie prowadzonym przez cyberpolicję. Dwudziestolatek miał brać udział w wywoływaniu setek fałszywych alarmów kierowanych do szkół, urzędów oraz innych instytucji publicznych. W wyniku tych zgłoszeń ewakuowano tysiące osób, a funkcjonowanie wielu placówek zostało czasowo sparaliżowane. Śledczy zabezpieczyli również ogromne bazy adresów mailowych przygotowanych do masowej wysyłki fałszywych zawiadomień.Zatrzymany 20-latek ma podstawowe wykształcenie i nie ukończył gimnazjum.Nie tylko alarmyJak podaje „Rzeczpospolita”, członkowie grupy mieli nie tylko rozsyłać alarmy o rzekomych zagrożeniach terrorystycznych, ale także kierować groźby karalne i tworzyć fałszywe dowody. W toku wcześniejszego postępowania pojawiły się również wątki związane z nielegalnymi materiałami pornograficznymi z udziałem małoletnich. Rzecznik Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zapowiedział publikację oficjalnego komunikatu w tej sprawie.Czytaj również: Nowe informacje ws. fałszywych alarmów. MSWiA o tym, kim są zatrzymani