Zamówienia już idą. Amerykańska Agencja Kosmiczna (NASA) zamawia już lądowniki, łaziki i drony na potrzeby rozległej i przede wszystkim stałej bazy księżycowej. Niespełna dwa miesiące po rekordowym przelocie misji Artemis II wokół Srebrnego Globu, Agencja przedstawiła zarys pierwszej fazy planów budowy bazy, przyznając kontrakty o wartości setek milionów dolarów czterem amerykańskim firmom. Firma Blue Origin, należąca do jednego z najbogatszych ludzi na świecie Jeffa Bezosa, dostarczy parę lądowników, których zadaniem będzie przetransportowanie pojazdów księżycowych na powierzchnię Srebrnego Globu – w rejonie jego bieguna południowego. Pojazdy terenowe do poruszania się po Srebrnym Globie oraz specjalne drony i inny sprzęt dostarczą także Intuitive Machines czy Astrobotic.– Chciałbym podziękować prezydentowi Donaldowi Trumpowi, obu partiom w Kongresie oraz podmiotom współpracującym z nami, a także międzynarodowym partnerom zaangażowanym w cały projekt. Słowa uznania należą się wszystkim, którzy przyczyniają się do naszej misji i staje się ona możliwa – podkreślał szef NASA Jared Issacman.Jak przekazał Carlos Garcia-Galan, dyrektor programu Bazy Księżycowej, eksploracja z wykorzystaniem robotów kosmicznych powinna potrwać do 2029 roku. Na Księżyc zostanie wystrzelonych 25 statków kosmicznych, które zabiorą 4 tony ładunku.Elektrownia jądrowa na KsiężycuNastępnie NASA zamierza wybudować na naszym naturalnym satelicie elektrownie jądrowe i słoneczne. Agencja zakłada, że do 2032 roku ludzie będą mogli zamieszkać na Księżycu w „półstałych” domach. Łaziki umożliwią natomiast astronautom pokonywanie dużych odległości po skalistej powierzchni.Jako lokalizację wybrano południowy biegun Księżyca. Jest on szczególnie atrakcyjny, gdyż zamarznięta woda mogłaby posłużyć do picia lub produkcji tlenu.SpaceX Elona Muska buduje statekPlany NASA opierają się jednak na założeniu, że powstanie statek kosmiczny, który będzie mógł bezpiecznie przetransportować ludzi na Księżyc. Firma Elona Muska, SpaceX, podpisała kontrakt na budowę statku kosmicznego o nazwie Starship Human Landing System, ale projekt już napotkał na liczne niepowodzenia i opóźnienia.– Najtrudniejszy krok, który trzeba pokonać, to sprowadzenie astronautów na powierzchnię – przekonywał w rozmowie z BBC News dr Simeon Barber, naukowiec zajmujący się Księżycem na Open University. – Wydaje mi się, że (NASA) czuje, że jest w sytuacji, w której musi zacząć mówić o swoich planach. Myślę więc, że za tym kryje się wiele politycznych motywów – ocenił.Mimo sukcesu misji Artemis II i ambitnych planów NASA, eksperci uważają, że kolejnym krajem, który wyśle ludzi na Księżyc, będą najprawdopodobniej Chiny. – Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Chińczycy dokonali tego pierwsi – dodał dr Barber. Swoje kalkulacje oparł między innymi o ostatnie niepowodzenia w budowie statku, który miałby wysłać ludzi na Księżyc.Czytaj także: Miasto na Księżycu, miasto na Marsie. Kosmiczne plany Elona Muska