Unijny budżet pod presją. W Brukseli coraz wyraźniej zarysowuje się wspólne stanowisko państw członkowskich w sprawie przyszłego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki, niemal dwie trzecie krajów UE popiera kierunek zakładający utrzymanie silnej roli polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Polska znalazła się w grupie 16 państw, które podpisały wspólne oświadczenie w tej sprawie. Coraz więcej państw z podobnym spojrzeniem na budżet UEIgnacy Niemczycki uczestniczył w posiedzeniu ministrów ds. europejskich poświęconym nowej wieloletniej perspektywie finansowej UE na lata 2028–2034. Projekt budżetu został przedstawiony przez Komisję Europejską w lipcu 2025 roku. Z kolei Cypr, który w tym półroczu sprawuje prezydencję w Radzie UE, planuje jeszcze w czerwcu zaprezentować tzw. pakiet negocjacyjny wraz z propozycjami kwot dla poszczególnych państw.Czytaj także: Rośnie zaufanie do UE. Polska wyróżnia się na tle WspólnotyWspólne stanowisko 16 państwDzień przed spotkaniem, w poniedziałek, 16 państw członkowskich – w tym Polska – opublikowało wspólne oświadczenie dotyczące przyszłego budżetu UE.– Aż 16 państw podpisało się pod oświadczeniem, które wzywa m.in. do tego, żeby miejsce polityki spójności, miejsce wspólnej polityki rolnej w unijnym budżecie było znaczące – skomentował wiceminister spraw zagranicznych.– To jest oczywiście bardzo dobry sygnał jedności ze strony tych państw, ale to też jest dobry sygnał dla nas, dla Polski w trakcie tych negocjacji budżetowych – podkreślił.Niemczycki zaznaczył również, że skala poparcia dla wspólnego stanowiska może być zaskoczeniem dla państw będących płatnikami netto do unijnego budżetu. – Będąc po stronie płatników netto, byłbym dzisiaj zaskoczony, że tak dużo państw zgodziło się na podpisanie tego wspólnego oświadczenia – dodał.Czytaj także: Gra o miliardy i wpływy. Spór o kształt przyszłego budżetu UESpór o wydatki na regiony i rolnictwoPaństwa opowiadające się za utrzymaniem wysokich wydatków na politykę spójności i rolnictwo tworzą tzw. grupę przyjaciół polityki spójności. Należą do niej głównie kraje Europy Środkowej i Południowej.Po drugiej stronie negocjacji znajdują się płatnicy netto, czyli państwa wpłacające do unijnego budżetu więcej, niż z niego otrzymują. Do tej grupy należą m.in. Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania, Austria i Finlandia, określane często mianem „skąpców”.Czytaj także: „Super Mario” nagrodzony. Draghi doceniony za ratowanie euro Polska liczy na dobre porozumienieZapytany o to, skąd miałyby pochodzić środki na politykę spójności i rolnictwo, Niemczycki zaznaczył, że dyskusja w tej sprawie dopiero się rozpoczyna.– Dzisiaj nie mówimy, i taki jest duch tego oświadczenia, o tym, żeby gdziekolwiek ciąć, gdziekolwiek zabierać. Tylko że tutaj mamy polityki, które mają bardzo określoną rolę traktatową, które wzmacniają europejskie bezpieczeństwo, które wzmacniają europejską odporność, które wzmacniają europejską konkurencyjność – podkreślił.Jak zaznaczył, wspólne stanowisko państw nie przesądza jeszcze wyniku negocjacji, ale stanowi mocny punkt wyjścia. – To oświadczenie oczywiście nie antycypuje całości negocjacji, ale jest bardzo mocną pozycją wyjściową – powiedział.Wiceminister dodał również, że Polska znajduje się wśród krajów liczących na osiągnięcie porozumienia jeszcze w tym roku. – Nie sądzę jednak, żeby to była teraz najważniejsza kwestia, liczy się jakość porozumienia – zaznaczył.Czytaj także: Europarlament określa kierunki dla unijnego budżetu po 2027 roku