Tragiczny wypadek. Dwoje spadochroniarzy zderzyło się w powietrzu podczas skoku grupowego. Mający na koncie ponad 800 skoków mężczyzna poniósł śmierć. Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 17:30 czasu lokalnego w pobliżu Colville w amerykańskim stanie Waszyngton. Podczas zaplanowanego skoku grupowego z udziałem 11 skoczków doszło do zderzenia w powietrzu dwóch osób – kobiety i mężczyzny.Po zderzeniu spadochroniarz zidentyfikowany jako Randy Hubbs z okolic Kennewick stracił przytomność i nie mógł kontrolować czaszy spadochronu. Świadkowie twierdzili, że po uderzeniu jego głowa i ramiona zdawały się bezwładne. Wiatr zniósł go poza strefę lądowania, rozbił się za wzgórzem.Odnaleziono go i zabrano do szpitala, ale lekarzom nie udało się uratować mu życia. Z obrażeniami do szpitala trafiła też Nicole Klein z okolic Colville. Biuro Szeryfa Hrabstwa Adams poinformowało, że pozostanie w nim przez jakiś czas.Śledztwo w sprawie wypadku spadochroniarzySłużby wszczęły dochodzenie w sprawie tragedii. Śledczy przyjęli, że warunki pogodowe najpewniej nie miały wpływu na incydent.Firma West Plains Skydiving, która zorganizowała skok, poinformowała, że spadochroniarze korzystający z jej sprzętu byli bardzo doświadczeni. Podała, że Hubbs wykonał ponad 800 skoków, natomiast Klein około 900.Czytaj także: Tragedia na lotnisku w Lesznie. Nie żyje spadochroniarz