Nowy odcinek „Portalcastu”. Czy człowiek robi sobie krzywdę tym, że scrolluje rolki w sieci? 200 milionów uzależnionych od mediów społecznościowych na świecie ludzi to dużo? I czy to udowodnione, że korzystanie z sociali uzależnia tak samo jak narkotyki czy alkohol? M.in. na te pytania w nowym odcinku „Portalcastu” odpowiada dr Janina Kulińska, ekspertka zdrowia publicznego. Często myślimy, by na zmęczenie poscrollować sobie pół godziny media społecznościowe. Powpatrywać się niezobowiązująco w ekran, poczytać newsy, obejrzeć śmieszne rolki, żeby odpocząć. To złudne? Czy można w ogóle mówić o social mediach w kontekście odpoczynku?– Na pewno dają nam one wrażenie chwili dla siebie, chwili relaksu czy odpoczynku, ale jest to bardzo krótkotrwałe poczucie ulgi. Nie można nazwać scrollowania prawdziwą regeneracją, bo jesteśmy wówczas jednak cały czas w procesie skupienia na tym, co przetwarzamy. Nasz mózg pozostaje aktywny, więc paradoksalnie po odłożeniu telefonu – na skutek przebodźcowania – jesteśmy bardziej zmęczeni, niż zanim zaczęliśmy media społecznościowe przeglądać – mówi nam w nowym odcinku „Portalcastu” dr Janina Kulińska, ekspertka zdrowia publicznego i komunikacji zdrowotnej, która w czerwcu gościć będzie we Wrocławiu na międzynarodowym kongresie i festiwalu psychologicznym Re-mind.Jak opowiada ekspertka, odpoczynek przy użyciu mediów społecznościowych można porównać do fast foodu. – Jest dostępny, podany szybko i tanio, łatwo zaspokaja poczucie „głodu”, ale tylko na chwilę.Posłuchaj także: Życie z HIV. „To po prostu infekcja. Żyję jak wszyscy wokół”dr Janina Kulińska – asystentka w Katedrze Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Specjalizuje się w komunikacji zdrowotnej, kreowaniu wizerunku systemu ochrony zdrowia oraz opracowywaniu i wdrażaniu projektów profilaktycznychPaula Szewczyk – reporterka, podejmuje tematy społeczne. Autorka książki „Ciała obce”, nagrodzona Koroną Równości KPH oraz nagrodą NGO Hero, wyróżniona w konkursie „Pióro Nadziei” Amnesty International