Fala gorąca narasta. Rzeczniczka francuskiego rządu Maud Bregeon poinformowała, że w związku z falą upałów w kraju zmarło siedem osób. Przynajmniej pięć z tych zgonów to utonięcia. Do wypadków doszło w kilku departamentach kraju. Tragiczne wydarzenia nastąpiły w czasie, gdy przez Francję przechodzą wyjątkowe o tej porze roku upały. Dwie osoby utonęły w departamencie Żyrondy (na południowym zachodzie), trzy inne – w trzech różnych departamentach w zachodniej i północnej części kraju. Jedna osoba zmarła w Paryżu podczas ćwiczeń sportowych, druga – w podobnych okolicznościach – w Lyonie.W ośmiu departamentach zachodniej Francji ogłoszono pomarańczowy alert pogodowy, poprzedzający najwyższy stopień ostrzeżenia – czerwony alert.Rekordowe temperaturyW wielu miejscowościach padły lokalne rekordy temperatur dla maja. W Nantes na zachodzie kraju odnotowano 34,3 st. C, a w Bergerac na południowym zachodzie – 34,7 st. C.Premier Sebastien Lecornu ma spotkać się we wtorek po południu z ministrami, by omówić przygotowanie służb publicznych na nietypową i przedłużającą się falę upałów. Wbrew wcześniejszym prognozom nie zakończy się ona około środy, lecz potrwa do końca tygodnia.CZYTAJ TEŻ: Ich bus zderzył się ze słoniem. Koszmarny wypadek urzędników skarbówki