Jak rozpoznać, czy owoce faktycznie są krajowe? Na rynku hurtowym trwa walka polskich truskawek z importowanymi z Grecji i Serbii. Dochodzi nawet do tego, że sprowadzane do Polski owoce są sprzedawane jako krajowe. Jak rozpoznać, które truskawki faktycznie są polskie? Odpowiedzi szukali reporterzy programu „Agrobiznes”. Apetyt na truskawki na razie przerasta podaż, dlatego rywalizacja między polskimi i zagranicznymi truskawkami nie jest wyrównana, a tracą na tym polscy plantatorzy.Polskie truskawki oprócz wyjątkowego smaku mają kilka charakterystycznych cech. Są ściółkowane słomą na międzyrzędziach, więc w łubiance mogą się trafiać źdźbła. Do tego świeżo zebrana polska truskawka ze względu na fazę dojrzałości z reguły ma zróżnicowanie kolorystyczne, niewielką, jasnozieloną szypułkę i najczęściej sprzedawana jest w dwukilogramowych łubiankach.Polska truskawka poszukiwanaKupujący muszą jednak być czujni. – Polska truskawka ma tę przewagę, że jest poszukiwana. Więc naturalnie pojawia się niestety pokusa, rzecz ludzka, żeby spolszczyć tę grecką czy serbską truskawkę. Jest to jednak bardzo krótki okres, około dwóch tygodni, kiedy jeszcze brakuje polskiej truskawki – tłumaczy Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego „Bronisze”.Importowane truskawki mają na razie przewagę ilościową oraz cenową, ale ich dni są policzone. Greckie i serbskie w hurcie kosztują od 15 zł za kilogram. Koszt polskich owoców to około 22 zł za kilogram, także z upraw tunelowych. Na razie około 85 proc. owoców na rynku pochodzi z importu, sezon na polskie truskawki jest w tym roku opóźniony, między innymi ze względu na chłodną wiosnę.Czytaj także: Truskawkowy szok na targowiskach. Ceny wzrosły o 75 proc.