Zapowiada radny Jacek Strojny. Lider stowarzyszenia Razem dla Rzeszowa, wiceprzewodniczący Rady Miasta Jacek Strojny zapowiedział złożenie wniosku o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Konrada Fijołka. Według Strojnego, głosowanie nad uchwałą ws. referendum będzie dla radnych „testem na odwagę”. Konrad Fijołek odnosząc się do zapowiedzi wniosku o referendum ocenił, że „chodzi tylko i wyłącznie o ogromne ego pana Strojnego, który przegrał wybory i chce teraz koniecznie się zemścić”.Wniosek o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa może zostać przedstawiony radnym podczas najbliższej sesji Rady Miasta we wtorek 26 maja. Główny oponent prezydenta, lider opozycyjnego stowarzyszenia Razem dla Rzeszowa Jacek Strojny powiedział, że dokument „będzie przygotowany do druku”. Jego przedstawienie uzależnia jednak od atmosfery na sali obrad.Czytaj więcej: Prezydent nie odpuszcza ws. referendum. „Zmienimy pytanie”Złe prognozy finansowe dla RzeszowaStrojny ocenił, że wtorkowa sesja będzie jedną z bardziej emocjonalnych, ponieważ ma dotyczyć wielu trudnych tematów. Jak dodał, chodzi nie tylko o zamianę działek, ale również o istotne zmiany w wieloletniej prognozie finansowej, które – zaznaczył – „pokazują, że nasze wcześniejsze zastrzeżenia okazały się prawdziwe”.Według Strojnego to właśnie korekty w WPF stały się bezpośrednim impulsem do wystąpienia z inicjatywą referendalną.– Miasto wycofuje się z zapisów, które już wcześniej wskazywaliśmy jako nierealistyczne – podkreślił radny. Zauważył, że z nowych prognoz wynika przekroczenie limitu zadłużenia w 2032 r., co już teraz wymusza głębokie cięcia w wydatkach majątkowych.Jak dodał, obok kwestii budżetowych, do kluczowych powodów wszczęcia procedury referendalnej należą kontrowersje wokół planowanej zamiany działek oraz wprowadzenie do prognozy finansowej inwestycji związanej z budową aquaparku.Zobacz również: Polowanie na prezydentów. Polacy znów polubią referendalny sport?Referendum jest możliwePytany o polityczną inspirację niedzielnym referendum w Krakowie, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, Strojny przyznał, że wydarzenia te zmieniły postrzeganie instrumentów demokracji bezpośredniej w Polsce. – Kraków pokazał, że wysokie progi referendalne są możliwe do osiągnięcia i referendum może być skutecznym narzędziem – stwierdził.Strojny podkreślił, że inicjatywa referendalna będzie dla rzeszowskich radnych sprawdzianem odpowiedzialności wobec zarzutów o brak przejrzystości w zarządzaniu miejskimi finansami. - To jest test dla rady. Jeżeli radni uznają, że są sygnatariuszami nietransparentnych wydatków, wstrzymywania planu ogólnego czy niejasnych konkursów – to będzie decyzja większości – zaznaczył.Pytany o ewentualne przedterminowe wybory prezydenckie w Rzeszowie, Strojny wskazał dwa możliwe warianty: wystawienie własnego kandydata lub poparcie ponadpartyjnego kandydata obywatelskiego.– Widzimy w swoich szeregach kilka nazwisk godnych ubiegania się o ten urząd, ale równie prawdopodobne jest poparcie kandydata zewnętrznego, który będzie w stanie przywrócić ideę samorządu, którą tworzyliśmy w latach 90., a od której bardzo odeszliśmy w ostatnich latach – podsumował lider Razem dla Rzeszowa.Zobacz też: Referendum w Krakowie. Mieszkańcy zdecydowali o przyszłości prezydentaPrezydent Rzeszowa odpowiada na krytykęKonrad Fijołek komentując zapowiedź złożenia wniosku o referendum podkreślił: „Miasto się dobrze rozwija, jest zadbane, liczba mieszkańców rośnie, przybywa nowych firm i miejsc pracy, a inwestycje są rekordowe w historii. Więc tu chodzi tylko i wyłącznie o ogromne ego Pana Strojnego, który przegrał wybory i chce teraz koniecznie się zemścić”. Jacek Strojny wyborach w 2024 r. był kandydatem na prezydenta Rzeszowa.Jak dodał prezydent, Strojny „jest znany tylko z ciągłych awantur, tendencyjnych analiz prezentowanych podczas sesji Rady Miasta, działań wyłącznie destrukcyjnych i manipulacji”. – Teraz na zakładników swojego ego chce wziąć Radnych Rady Miasta. Bo zamiast pracować na rzecz rozwoju Rzeszowa woli stworzyć kolejny wydumany konflikt i szkodzić wizerunkowi miasta. Aby miasto dalej mogło rozwijać się w takim tempie potrzebujemy współpracy nie awantur – oświadczył Fijołek.Zobacz także: Banaś chce zostać prezydentem. „Jestem do dyspozycji”