Zwierzę zaginęło kilka dni temu. Martwy pies został wyłowiony z jeziora Domowego Dużego w Szczytnie. Jeden z wędkarzy zauważył w wodzie ciało zwierzęcia i wyciągnął je na brzeg. Pies miał przywiązaną do szyi cegłę. Właścicielka rozpoznała czworonoga, którego – jak się okazało – szukała od kilku dni. Zwierzę znajdowało się około 15 metrów od linii brzegowej, a do jego szyi przywiązana była cegła.Sprawa poruszyła mieszkańców Szczytna. Okoliczności śmierci czworonoga wyjaśniają teraz śledczy.Właścicielka szukała psa od kilku dniMartwego psa rozpoznała jego właścicielka. Kobieta miała szukać zwierzęcia od kilku dni po jego zaginięciu.Na razie nie wiadomo, kto odpowiada za śmierć czworonoga i w jaki sposób zwierzę znalazło się w jeziorze.Prokuratura prowadzi śledztwo. Sprawcy grozi nawet 5 lat więzieniaŚledczy będą ustalać, czy doszło do celowego uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem.Za takie przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.Czytaj także: Zignorował zamknięte szlaki. Turysta utknął na noc pod Gerlachem