Błyskawicznie trafił do szpitala. Widowiskowe zawody surfingu World Surf League w Nowej Zelandii trzeba było przerwać po tym, jak fotograf mistrzostw został zaatakowany w wodzie. Organizatorzy podejrzewają, że mężczyznę pogryzł rekin lub lew morski. Do zdarzenia doszło podczas półfinałów mężczyzn w Raglan, gdzie rywalizowali Brazylijczycy Yago Dora i Italo Ferreira.W związku z incydentem zawieszono zawody.Rekin czy uchatka? Tajemniczy atak podczas zawodów surfinguWiceprezes World Surf League Renato Hickel poinformował, że poszkodowany fotograf, Australijczyk Ed Sloane, doznał niewielkich ran kłutych i został przewieziony do szpitala. Podkreślił, że jego stan jest dobry.Na miejscu nie udało się jednoznacznie ustalić, co zaatakowało mężczyznę. Część osób skłania się ku uchatce, inni podejrzewają rekina. Surferzy byli wstrząśnięci zdarzeniem.Po kilku godzinach zawody wznowiono, zwiększając środki bezpieczeństwa, m.in. dodając skutery wodne i drona obserwacyjnego.Czytaj też: Wjechał autem nad Morskie Oko. Przeprasza, chociaż nie zgadza się z karą