Surowe zasady budzą wściekłość. W Demokratycznej Republice Konga zidentyfikowano ponad 900 podejrzanych przypadków wirusa Ebola, w tym 101 potwierdzonych – poinformował szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. W niedzielę kongijskie Ministerstwo Komunikacji poinformowało o 904 podejrzanych przypadkach wirusa Ebola, głównie w północno-wschodniej prowincji Ituri – co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z wcześniej ogłoszoną liczbą ponad 700 podejrzanych przypadków.Resort podał również, że łączna liczba podejrzewanych zgonów z powodu wirusa Ebola wyniosła 119, ale dane opublikowane oddzielnie dla każdego regionu wyniosły łącznie 220 – zwróciła uwagę agencja Associated Press, której nie udało się skontaktować z urzędnikami w celu wyjaśnienia tej rozbieżności.Nie ma dostępnej szczepionki przeciwko wirusowi Bundibugyo – rzadkiemu typowi Eboli, który rozprzestrzeniał się niewykryty przez tygodnie w mieście Bunia, stolicy prowincji Ituri. W tym czasie władze przeprowadziły testy na obecność innej, bardziej powszechnej odmiany wirusa, których wynik okazał się negatywny.Rodziny zmarłych wdarły się do szpitala. Doszło do strzelaniny Agencja AFP wyjaśniła, że w związku z brakiem szczepionek sposoby na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa są ograniczone i polegają w dużej mierze na wczesnym wykrywaniu oraz stosowaniu się do zasad epidemiologicznych.Jak podała AP, w niedzielę wieczorem rozwścieczeni młodzi mężczyźni wdarli się do szpitala leczącego pacjentów z Ebolą i zażądali wydania im ciał dwóch bliskich osób. Doszło do strzelaniny, a lekarze ewakuowali pacjentów i personel.Zwłoki osób zmarłych na Ebolę są nosicielami wirusa, który może być przenoszony przez uczestników rodzinnych pogrzebów, twierdzą władze. Zarządziły, by pogrzeby były organizowane przez państwo bez udziału rodzin.WHO o transmisji EboliWHO stwierdziła, że epidemia stanowi „bardzo wysokie” ryzyko dla Konga – w porównaniu z poprzednią kategorią „wysokie” – ale ryzyko rozprzestrzeniania się choroby na cały świat pozostaje niskie.Agencja sanitarna Unii Afrykańskiej (Africa CDC – Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom) ostrzegła, że 10 państw afrykańskich może zostać dotkniętych epidemią wirusa Eboli, nie licząc Demokratycznej Republiki Konga, która jest epicentrum tego wirusa, a także Ugandy. Są to: Sudan Południowy, Rwanda, Kenia, Tanzania, Etiopia, Kongo, Burundi, Angola, Republika Środkowoafrykańska i Zambia.Wirus Ebola wywołuje silnie zakaźną chorobę – gorączką krwotoczną. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby. To już siedemnasta taka epidemia w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 roku. Zakończenie poprzedniej ogłoszono pod koniec 2025 roku. Najpoważniejsza dotąd epidemia Eboli w DRK w latach 2018-2020 spowodowała ponad tysiąc zgonów we wschodniej części kraju.Czytaj także: Dziesiątki ofiar wirusa Ebola. WHO mówi już o „epidemii”