Pościg ulicami Warszawy. Pijany i odurzony narkotykami 24-latek potrącił samochodem rowerzystkę w Warszawie. Świadkami zdarzenia byli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy ruszyli za nim w pościg. Kierowca uciekał, jadąc pod prąd, w końcu uderzył w autobus i taksówkę. Chwilę potem został ujęty przez agentów, którzy przekazali go policjantom. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w niedzielę 24 maja po godzinie 14. Ścieżką rowerową obok Wybrzeża Szczecińskiego na wysokości Mostu Poniatowskiego jechała rowerem kobieta, gdy chciała przekroczyć jezdnię, została potrącona przez nadjeżdżającą Toyotę. Kierowca nawet nie zwolnił, aby sprawdzić co z cyklistką i pojechał dalej. Świadkami wypadku byli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe i natychmiast ruszyli za piratem drogowym. Ten jednak nie zamierzał się zatrzymać. Przyspieszył i uciekał aleją Poniatowskiego w kierunku Ronda Waszyngtona. Pościg ulicami Warszawy– W pewnym momencie kierujący Toyotą jechał pod prąd aleją Zieleniecką. Zaraz potem nie zmieścił się między autobusem i taksówką i uderzył w te pojazdy – relacjonował w rozmowie z portalem TVP.Info mł. asp. Bartłomiej Śniadała z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. Kierowca Toyoty próbował jeszcze uciekać pieszo, ale funkcjonariusze SOP szybko go dogonili i obezwładnili. Następnie przekazali delikwenta patrolowi policji. – Kierowcą Toyoty był 24-letni Polak. Okazało się, że miał 1,7 prom. alkoholu w organizmie. To jednak nie wszystko. Badanie narkotestem dało wynik pozytywny na obecność kokainy i metamfetaminy. Pobrano mu krew do badań toksykologicznych – dodał mł. asp. Śniadała.Przy 24-latku znaleziono mefedron. Został zatrzymany. Czytaj także: Pijany uciekał przed policją i... wjechał do rzeki. Czeka go ogromny mandat