Akcja ratunkowa na Filipinach. Co najmniej cztery osoby zginęły wskutek zawalenia się budynku wznoszonego w filipińskim mieście Angeles. Ekipy ratownicze przeszukują rumowisko w poszukiwaniu zaginionych, których liczbę szacuje się obecnie na 17. Dziewięciopiętrowa konstrukcja w półmilionowym Angeles w prowincji Pampanga, ok. 80 km na północ od Manili, doszczętnie zawaliła się podczas burzy w nocy z soboty na niedzielę, częściowo niszcząc też sąsiedni hostel.Setki ratowników, strażaków i porządkowych od niedzieli ręcznie przeszukują rumowisko w poszukiwaniu żywych. Akcja ratunkowa, z wykorzystaniem kamer termowizyjnych, jest trudna. Gruzy stanowią zagrożenie dla ratowników, a upływ czasu i wysoka temperatura drastycznie zmniejszają szanse na odnalezienie ocalałych.Zaginęłi robotnicyWśród 17 zaginionych są przede wszystkim robotnicy budowlani, którzy spali w prymitywnych warunkach na terenie budowy, w odległości około 5 metrów od głównej konstrukcji. Przy budowie pracowało do 70 osób, przy czym część pracowników rozjechała się do domów na weekend. Ocalało 26 budowlańców, którzy zdążyli uciec w chwili katastrofy lub zostali wyciągnięci z gruzów żywi.Jak podała agencja AFP, powołując się na rzeczniczkę regionalnej straży pożarnej Marię Leę Sajili, dotąd zidentyfikowano trzy ofiary śmiertelne: malezyjskiego turystę nocującego w hostelu, który sąsiadował z placem budowy i został poważnie uszkodzony, oraz dwóch robotników wydobytych z gruzów kilka godzin po wypadku, którzy później zmarli.Przedstawiciel władz Angeles przekazał, że wydobyte w poniedziałek czwarte ciało nie zostało jeszcze zidentyfikowane, ale nie należy do osoby z listy zaginionych.Śledztwo w sprawie przyczyn katastrofyPrzyczyny zawalenia się budynku pozostają nieznane. Komendant główny filipińskiej policji gen. Jose Melencio Nartatez Jr. oświadczył w poniedziałek, że wszczęto dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia i ewentualnych naruszeń przepisów bezpieczeństwa i budowlanych. Szefowa regionalnego inspektoratu pracy poinformowała, że we wrześniu 2024 r. zawiesiła na miesiąc prace na feralnej budowie z powodu naruszeń norm BHP. Robotnicy budowlani nie byli wyposażeni w kaski, uprzęże ani liny zabezpieczające.CZYTAJ TEŻ: Gigantyczny lodowiec może się zawalić. Władze monitorują sytuację