Szykowała akurat film do mediów społecznościowych. To miał być zwykły film z komentarzem do bieżących wydarzeń. Nieoczekiwanie okazał się sieciowym viralem. Amerykańska reporterka, która przygotowywała nagranie do mediów społecznościowych, przypadkiem zarejestrowała strzelaninę przed Białym Domem. Sprawca ataku zginął po interwencji Secret Service. „Nagrywałam właśnie filmik z Północnego Trawnika Białego Domu, żeby udostępnić go w mediach społecznościowych, kiedy usłyszeliśmy strzały. Brzmiało to jak dziesiątki wystrzałów. Kazano nam pobiec do sali konferencyjnej” – relacjonowała w serwisie X Selina Wang.W nagraniu korespondentki stacji ABC widać, jak kobieta błyskawicznie reaguje na strzelaninę. Reporterka odsuwa się od okna, rzuca „O mój boże”, po czym kuca na ziemi. Spoza kadru słychać też męski głos, prawdopodobnie operatora, który krzyczy „Na ziemię”. Do strzelaniny przed Białym Domem doszło ok. godz. 18:00 czasu lokalnego, przy punkcie kontrolnym Secret Service. Uzbrojony mężczyzna wyjął torby broń i zaczął strzelać do funkcjonariuszy.Strzały w pobliżu Białego Domu. Sprawca miał być dobrze znany służbom„Funkcjonariusze Secret Service odpowiedzieli ogniem, uderzając podejrzanego, który został przetransportowany do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon. Podczas strzelaniny jeden ze świadków również został postrzelony” – poinformował rzecznik służb.Według CNN sprawca był dobrze znany funkcjonariuszom z poprzednich incydentów i prób wejścia na teren Białego Domu. Miał cierpieć na zaburzenia psychiczne. Nie podano dotąd jego tożsamości ani motywu.Prezydent Donald Trump przebywał w tym czasie w Białym Domu, lecz do strzelaniny doszło kilkaset metrów od rezydencji głowy państwa.Był to już kolejny incydent w tym rejonie w ostatnich tygodniach. Na początku maja funkcjonariusze Secret Service postrzelili osobę, która otworzyła do nich ogień w okolicach Białego Domu. W wyniku tamtej strzelaniny również ranny został przechodzień, nastoletni chłopiec. Napastnik miał mówić do funkcjonariuszy, by go zabili, oraz wykrzykiwać „p...ć Biały Dom”.CZYTAJ TEŻ: Wojna na finiszu. Trump ogłasza, Iran tym razem potwierdza