Mężczyzna zmarł po przewiezieniu na brzeg. Druga w ciągu tygodnia osoba zginęła w Australii w wyniku ataku rekina. Mężczyznę udało się wydobyć z wody u wybrzeży stanu Queensland. Ranny zmarł jednak wkrótce po przewiezieniu na brzeg. Cytowany przez stację ABC rzecznik policji poinformował, że mężczyzna został zaatakowany przez rekina, kiedy pływał w rejonie Kennedy Shoal.Ta płytka rafa koralowa znajduje się ok. 50 km od lądu. Obszar ten cieszy się popularnością wśród miłośników wędkarstwa rekreacyjnego i nurkowania.Druga w ciągu tygodnia osoba zginęła w ataku rekina w AustraliiAtaki rekinów są rzadkie, ale dochodzi do nich czasem na rafach i ławicach wzdłuż wybrzeża Queensland, stanu położonego na północnym wschodzie Australii. Nie wiadomo, do jakiego gatunku należał atakujący rekin.Do wypadku doszło zaledwie tydzień po tym, jak w podobnym ataku zginął turysta w pobliżu wyspy Rottnest u wybrzeży stanu Australia Zachodnia.CZYTAJ TEŻ: Afera po odnalezieniu „szkieletu d'Artagnana”. Archeolog objęty śledztwem