Blokada trasy trwała ponad 8 godzin. Trasa A1 jest już przejezdna po tragicznym wypadku pod Łodzią. Czołowo zderzyły się tam dwa samochody, które w wyniku uderzenia zaczęły się palić. Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne. Autostrada A1 w kierunku Gdańska została odblokowana po niemal 8 godzinach od wypadku. Poinformował o tym dyżurny GDDKiA w Łodzi. Oficer prasowa Komendy powiatowej Policji w Koluszkach Aneta Kotynia przekazała, że policjanci z komisariatu w Tuszynie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim prowadzą dochodzenie, by wyjaśnić okoliczności wypadku.– Ustaliliśmy, że kierowca Citroena, którego tożsamość wciąż ustalamy, wjechał na autostradę „pod prąd” i zderzył się z samochodem Audi. Kierowca Citroena zginął na miejscu, trzej pasażerowie Audi trafili do szpitala w Łodzi – powiedziała rzeczniczka. Tragiczne zderzenie na trasie A1 pod Łodzią. Rannych uratowali świadkowie wypadku Do wypadku na autostradzie A1 doszło w niedzielę, przed godz. 2:30 na jezdni w kierunku Gdańska, między węzłami Tuszyn i Łódź Południe. Pojazd sprawcy wypadku był tak zniszczony, że dopiero po dokładnych oględzinach udało się ustalić markę auta.– Po zderzeniu oba samochody zaczęły się palić. Trzy ranne osoby zostały ewakuowane z przez świadków. 7 zastępów straży pożarnej, w tym 4 z najbliższych miejscu zdarzenia jednostek OSP gasiły płonące samochody, a później oświetlały miejsce wypadku na czas prowadzenia działań policji – przekazał Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy łódzkiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.CZYTAJ TEŻ: Wielu rannych po zderzeniu tramwajów. Jeden miał jechać złym torem