Runęły na ziemię. Dwa szybowce rozbiły się w Niemczech w ciągu jednego dnia. Jeden spadł na autostradę A45 w Nadrenii Północnej-Westfalii. Kolejny na polu w Bawarii. Zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Do obu wypadków doszło w sobotnie przedpołudnie. Najbardziej dramatyczne wydarzenia rozegrały się w pobliżu Hünsborn (Nadrenia Północna-Westfalia). Dwuosobowy szybowiec wystartował z pobliskiego lotniska i chwilę później runął na autostradę A45. Rozbił się na środku jezdni w kierunku Frankfurtu. Ratownicy musieli wydobyć z wraku dwóch szybowników. Niestety, obrażenia jednego były tak poważne, że nie udało się go uratować. Drugi, w ciężkim stanie, trafił do szpitala. Awaryjne lądowanie na poluW Neuschönau w Bawarii doszło do kolejnego wypadku. Według policji, 20-letni pilot wystartował szybowcem z lotniska Cham. Planował kilkugodzinny lot widokowy. Niespełna dwie godziny później poinformował, że stracił siłę nośną i zamierza awaryjnie lądować na polu. Szybowiec zahaczył skrzydłem o ziemię i się rozbił. Pilot wyszedł z wraku o własnych siłach. Trafił do szpitala, ale skończyło się na lekkich obrażeniach. Okoliczności obu zdarzeń wyjaśnią Federalne Biuro Badania Wypadków Lotniczych i prokuratura. Czytaj także: Polski pilot zginął w zderzeniu dwóch szybowców na Słowacji