Przód maszyny całkowicie zniszczony. Instruktor pilotażu i student zostali ranni, gdy awionetka, którą lecieli, rozbiła się na polu ryżowym w Seokgyo-ri w Korei Południowej. Ratownicy wydobyli poszkodowanych z maszyny, która straciła niemal cały dziób. Samolot Diamond DA-40NG Diamond Star wystartował w sobotę 23 maja około godziny 14:40 z lotniska Muan i zmierzała na lądowisko Sani przy Uniwersytecie Chodang. Maszyna należała do tej południowokoreańskiej uczelni. Wyznaczona trasa jest regularnie wykorzystywana podczas lekcji pilotażu.Po kilkudziesięciu minutach awionetka runęła nagle na ziemię. Uderzyła dziobem w ziemię tak mocno, że przód maszyny został doszczętnie zniszczony. Ranni trafili do szpitalaPrzybyli na miejsce ratownicy wydobyli z wraku nieprzytomnego 29-letniego instruktora i tracącego świadomość 24-letniego studenta. Obu przewieziono do szpitala. Lokalna straż pożarna poinformowała, że na szczęście nie doszło do eksplozji czy pożaru samolotu. Przyczynę wypadku wyjaśni śledztwo. Czytaj także: To miał być zwykły lot szkoleniowy. Zginęło dwoje pilotów