Trwa akcja ratunkowa. Co najmniej 90 górników zginęło w wybuchu gazu w kopalni węgla w prowincji Shanxi na północy Chin – podała państwowa chińska agencja prasowa Xinhua. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane. Do eksplozji doszło w piątek w kopalni węgla Liushenyu w prowincji Shanxi na północnym wschodzie Chin, około 500 kilometrów od Pekinu. Trwa operacja ratunkowa, w której uczestniczy ponad 800 osób – podał portal Channel News Asia.W momencie wybuchu pod ziemią przebywało 247 górników. Większość zdołano ewakuować. W sobotę po południu informowano, że 38 górników jest wciąż poszukiwanych. Początkowo informowano o 90 ofiarach śmiertelnych, później zaktualizowano ją do 82 zabitych.Xi Jinping apeluje do władzPrezydent Chin Xi Jinping wezwał lokalne władze by „nie szczędziły wysiłków” w akcji ratunkowej. Nakazał również przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy.Prowincja Shanxi jest jednym z najważniejszych zagłębi wydobycia węgla w Chinach, które są największym producentem i konsumentem tego surowca na świecie. Poziom bezpieczeństwa w chińskich kopalniach poprawił się w ostatnich latach, ale wciąż stosunkowo często dochodzi tam do tragicznych wypadków. Piątkowa katastrofa była jedną z najtragiczniejszych w ostatniej dekadzie.Czytaj też: Nieznana substancja zabiła trzy osoby. 23 osoby w szpitalu