Fundacja TVP pomaga. Na Podlasiu rozpoczęły się 11 Międzynarodowe Manewry Poszukiwawczo-Ratownicze „Nadzieja 2026”. Na poligonie w Czerwonym Borze, przez dwa dni swoje umiejętności będą sprawdzać policjanci, żołnierze WOT, wolontariusze i ratownicy. Fundacja TVP przyłączyła się do zbiórki na specjalistyczny samochód, będący mobilnym centrum dowodzenia, w czasie akcji poszukiwawczych. – W tym roku manewry odbywają się pod hasłem „Poszukiwania w dobie kryzysu”. Weźmie w nich udział 250-300 osób. Są to działania zakrojone na szeroką skalę – wyjaśniał reporterce TVP Jakub Zimnoch, specjalista ds. poszukiwań Grupy Ratowniczej „Nadzieja”. Organizatorzy zadbali o jak największy realizm podczas dwudniowych ćwiczeń. Odbywają się one w Ośrodku Szkolenia Poligonowego GROM w Czerwonym Borze. Uczestnicy manewrów spotkają się ze specjalnymi zadaniami, które mają przetestować ich sprawność oraz współpracę, np. podczas akcji w trudnych warunkach. To są bardzo intensywne działania.Współdziałanie służb – Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej w boju. Chcemy więc doskonalić współdziałanie różnych służb, aby w prawdziwej akcji robić to jak najszybciej – wyjaśnia Maciej Talkowski, wolontariusz Grupy Ratowniczej „Nadzieja”. Grupa Ratownicza „Nadzieja” potrzebuje nowego samochodu, z którego można koordynować działania poszukiwawcze. Do zbiórki przyłączyła się Fundacja TVP. Wystarczy wejść na stronę Fundacja.tvp.pl i wpłacić darowiznę z numerem konta przypisanym do akcji: „Darowizna na zakup wozu ratowniczego – Dajemy Nadzieję”. – Fundacja TVP chce wspomóc zbiórkę na nowe, mobilne centrum poszukiwawcze. Na ten cel potrzebne jest ok. pół miliona złotych – wyjaśnia Piotr Jabłoński z Fundacji TVP. Czytaj także: Pies, drony i helikopter. TOPR szuka zaginionego turysty