Radna zaprzecza zarzutom. Małgorzata W., radna PiS i była pracownica biura poselskiego Patryka Jakiego, została oskarżona o oszustwo i przedłożenie sfałszowanych dokumentów, w celu wyłudzenia dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Fundacji Ex Bono, kierowanej przez jej wuja, minister sprawiedliwości przyznał 5,1 mln złotych, ale zdążono przelać „tylko” blisko 835 tys. złotych. Sprawa Fundacji Ex Bono, zarejestrowanej na Ryszarda M. pojawiła się a związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości za sprawą ustaleń kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli. Według NIK, fundacja niesłusznie otrzymała dotację z FS. Mało tego, zdaniem kontrolerów, Ryszard M. był de facto tzw. słupem, a kontrolę nad Ex Bono miała Małgorzata W., była pracownica biura poselskiego Patryka Jakiego. Ona sama twierdzi do dziś, że tylko pomagała wujowi i nigdy nie miała nic wspólnego z działalnością fundacji. Małgorzata W. została zatrzymana w grudniu 2025 roku. Wtedy to prokurator Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej (badającego aferę w Funduszu Sprawiedliwości, gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro) przedstawił jej zarzuty. Wobec kobiety zastosowano poręczenie majątkowe w wys. 30 tys. złotych. Wuj nie dożył końca śledztwa. Czytaj także: Defraudacje w resorcie Ziobry. Miażdżący raport NIKMiliony dzięki oszustwu Teraz śledczy z Zespołu Śledczego nr 2 PK skierowali do sądu w Opolu, akt oskarżenia w tej sprawie. „Małgorzata W. została oskarżona o to, że działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla Fundacji Ex Bono, doprowadziła do przedłożenia w ministerstwie sprawiedliwości oferty zawierającej nieprawdziwe informacje o zasobach kadrowych i lokalowych fundacji. Dotyczyły m.in. osób, które miały świadczyć pomoc prawną, psychologiczną, psychoterapeutyczną i mediacyjną, a także pomieszczeń, w których miały działać punkty pomocy pokrzywdzonym przestępstwem” – poinformował prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej. Dzięki tym zabiegom, pracownicy resoru sprawiedliwości odpowiedzialni za konkursy w ramach FS, uznali, że Ex Bono spełnia wymogi pomocy pokrzywdzonym, co doprowadziło do przyznania fundacji 5 124 689 złotych dotacji. Na szczęście ministerstwo zdążyło przelać „tylko” 834 811 złotych. Do tego zarzutu, oskarżona się nie przyznała. „Trzy kolejne zarzuty dotyczą podrobienia w październiku i listopadzie 2019 roku podpisów prezesa zarządu Fundacji Ex Bono na pismach kierowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości, co potwierdziła opinia biegłej z zakresu badania pisma ręcznego. Za zarzucane czyny oskarżonej grozi do 10 lat pozbawienia wolności” – dodał prok. Nowak. Zespół Śledczy nr 2 PK potwierdza przypuszczenia NIK, że „Małgorzata W., mimo że formalnie nie pełniła żadnej funkcji w Ex Bono, faktycznie podejmowała kluczowe decyzje dotyczące funkcjonowania fundacji, w szczególności związane z przygotowaniem oferty w konkursie Funduszu Sprawiedliwości, a następnie z realizacją zawartej umowy dotacyjnej”. Czytaj także: Afera Funduszu Sprawiedliwości. Minister Żurek nie odpuszcza