Możliwa kolejna mobilizacja. Władimir Putin chce doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie do końca 2026 roku – podał Bloomberg, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą. Warunki, które rosyjski przywódca uznałby za zwycięskie, mają obejmować pełną kontrolę nad Donbasem. Według źródeł agencji Putin dąży nie tylko do utrzymania zdobyczy terytorialnych, ale także do szerszego porozumienia o bezpieczeństwie z Europą. Taka umowa miałaby w praktyce oznaczać uznanie rosyjskich zdobyczy. Bloomberg przypomina, że mimo wieloletnich walk Rosji nie udało się przejąć pełnej kontroli nad Donbasem.Wojna w martwym punkcieCzęść wysokich rangą urzędników na Kremlu ma uważać, że wojna znalazła się w impasie i nie widać jasnej drogi do jej zakończenia. Podobny niepokój ma panować wśród części rosyjskich elit. Jednocześnie sytuacja na froncie nie układa się po myśli Moskwy. Według danych serwisu DeepState współpracującego z ukraińskim resortem obrony, do połowy maja ukraińskie siły ustabilizowały znaczną część linii frontu.Rosja ponosi duże stratyBloomberg przywołuje też ocenę prezydenta Finlandii Alexandra Stubba, według którego stosunek strat wynosi obecnie około jeden ukraiński żołnierz na pięciu rosyjskich. Podobną ocenę miał powtórzyć sekretarz stanu USA Marco Rubio, mówiąc, że Ukraina dysponuje dziś „najpotężniejszymi siłami zbrojnymi” w Europie. Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow przekazał, że w kwietniu zginęło lub zostało ciężko rannych ponad 35 tys. rosyjskich żołnierzy. Jak dodał, celem Kijowa jest zadawanie przeciwnikowi jak największych strat przy każdym rosyjskim postępie terytorialnym.Możliwa kolejna mobilizacjaEksperci cytowani przez Bloomberg, oceniają, że Rosja może być zmuszona do ogłoszenia kolejnej częściowej mobilizacji, jeśli chce utrzymać obecne tempo działań wojennych. Ukraina również mierzy się z problemami. Agencja zwraca uwagę na zmęczenie społeczeństwa wojną, niechęć do szerszego poboru oraz niedobory amunicji do systemów Patriot, które są kluczowe w obronie przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.Zobacz też: Sikorski o decyzji Trumpa: Putin jest w niekomfortowej sytuacji