Nagranie powstało w Wenecji. W sieci zaczęło krążyć nagranie przedstawiające mężczyznę wiszącego głową w dół na ogromnym dzwonie, otoczonego przez tłum widzów. Autorzy wpisów twierdzili, że film pokazuje „muzułmanina torturowanego przed hinduskich ekstremistów” po zwycięstwie nacjonalistycznej partii Bharatiya Janata Party w regionie. Jednakże w rzeczywistości materiał pochodzi z weneckiego festiwalu sztuki. Materiał został opatrzony napisami w języku bengalskim, sugerującymi religijną przemoc i chaos w Indiach. Co więcej, fałszywe informacje szybko rozprzestrzeniły się na Facebooku i YouTube, szczególnie wśród użytkowników z Bangladeszu, gdzie temat napięć religijnych w sąsiednich Indiach budzi ogromne emocje. CZYTAJ TAKŻE: Windsor i „dostarczona kobieta”. Policja szuka donosów na byłego księciaWykorzystano film z festiwalu sztuki W rzeczywistości nagranie nie miało żadnego związku ani z Indiami, ani z przemocą religijną.Analiza klatek filmu oraz odwrotne wyszukiwanie obrazu wykazały, iż materiał pochodzi z Bienalle – prestiżowego festiwalu sztuki odbywającego się co dwa lata w Wenecji.Film przedstawiał występ „Seaworld Venice” autorstwa austriackiej artystki Florentiny Holzinger. Spektakl miał artystyczny i symboliczny charakter. Jego celem było zwrócenie uwagi na skutki zmian klimatycznych, zwłaszcza podnoszenia się poziomu mórz, które zagrażają Wenecji.Charakterystyczna scena z człowiekiem zawieszonym na wielkim dzwonie była elementem „performensu” i nie przedstawiała żadnej przemocy ani aktu tortur. CZYTAJ TEŻ: Amerykanie zniszczyli już ponad 20 irańskich okrętów. „I nie przestaniemy”Fałszywy opis filmu pojawił się w szczególnie napiętym momencie politycznym. Wybory stanowe w Bengalu Zachodnim zakończyły się sukcesem partii BJP premiera Narendra Modi.Wyniki głosowania doprowadziły do zamieszek i starć politycznych, w których zginęło co najmniej kilka osób. Media informowały również o atakach wymierzonych zarówno w zwolenników Bharatiya Janata Party, jak i w społeczność muzułmańską. Te napięcie społeczne stało się podatnym gruntem dla dezinformacji. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zmanipulowane zdjęcia, stare nagrania i materiały wyrwane z kontekstu, mające podsycać konflikt religijny między hinduistami a muzułmanami.Krążący film z Wenecji jest jednym z przykładów takiego działania – autentyczne nagranie zostało wykorzystane do fałszywe narracji o prześladowaniach religijnych w Indiach.