Paweł K. nie ucieknie już przed odsiadką. Paweł K., były łódzki adwokat skazany prawomocnie za spowodowanie śmiertelnego wypadku, nie ucieknie już przed odsiadką. Mężczyzna, który wpadł w okolicach Hrubieszowa, gdzie ukrywał się przed policją, ma trafić do zakładu karnego na drugim końcu Polski. Jak informuje radio RMF FM, nazywany „adwokatem od trumny na kółkach” były mecenas przewożony jest z zakładu karnego w Hrubieszowie (woj. lubelskie) do aresztu w Szczecinie. To bowiem tamtejsza prokuratura złożyła wniosek w jego sprawie. Były adwokat i jego żona. Drugie śledztwo prokuratury W Szczecinie jest zresztą prowadzone inne śledztwo wobec Pawła K. „Chodzi o przestępstwa narkotykowe oraz utrudnianie – wraz z żoną – postępowania karnego” – wskazuje rozgłośnia. Śledztwo pierwotnie toczyło się w Łodzi, ale ze względu na transparentność (Paweł K. przez lata był członkiem Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi) przeniesiono je do Szczecina. Przypomnijmy – w marcu tego roku mężczyzna został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W połowie marca Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym. Paweł K. uciekł... na Lubelszczyznę Policjanci nie zastali jednak Pawła K. pod jego adresem zamieszkania. Były adwokat nie na długo przechytrzył wymiar sprawiedliwości. 7 maja został zatrzymany przez policjantów w pobliżu Hrubieszowa na Lubelszczyźnie i przewieziony do tamtejszego zakładu karnego. „Konfrontacją bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” Do wypadku z udziałem łódzkiego adwokata doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo – Jeziorany (warmińsko-mazurskie). Według aktu oskarżenia, kierując Mercedesem, Paweł K. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka audi zginęły na miejscu. O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Paweł K. zbulwersował opinię publiczną, publikując w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził wówczas, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i między innymi z tego powodu kobiety jadące Audi zginęły. Zobacz także: Adwokat od „trumny na kółkach” skazany