Samorząd wydał komunikat. Medialne doniesienia dotyczące „plagi kleszczy” w gminie Powidz okazały się fałszywe. Tamtejszy samorząd opublikował komunikat, w którym zdementował informacje rozpowszechniane na portalach społecznościowych. W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o rzekomej „pladze kleszczy” na terenie powidzkiej promenady.Doniesienia te wzbudziły niepokój wśród mieszkańców oraz turystów odwiedzających Powidz.Jednakże lokalne służby oraz instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo sanitarne podkreślają, że przekazywane w sieci informacje są nieprawdziwe i nie znajdują potwierdzenia w oficjalnych danych. CZYTAJ TAKŻE: Problemy z transfuzją. W tym kraju pacjenci nie chcą krwi od zaszczepionychKleszczy nie przybywa Jak przekazano w komunikacie gmina Powidz pozostaje w stałym kontakcie z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną oraz Powiatowym Inspektorem Weterynarii.Według aktualnych wiadomości przekazanych przez te instytucje, nie odnotowano żadnych niepokojących sygnałów dotyczących zwiększonego występowania kleszczy na promenadzie ani w jej okolicach. Większa obecność tych pajęczaków w okresie wiosenno-letnim jest zjawiskiem naturalnym i występuje na podobnym poziomie jak w latach ubiegłych. Ale wciąż właściwe służby nie stwierdziły nagłego wzrostu liczby kleszczy, który kwalifikowałby się do miana „plagi kleszczy”.Nie ma wobec tego podstaw, aby mówić o zagrożeniu większym niż w poprzednich sezonach. Kleszczom sprzyja jednak ocieplanie się klimatu. Ze względu na łagodniejsze zimy, pajęczaki te pojawiają się znacznie wcześniej w sezonie niż w poprzednich dekadach, również w miastach. Ich rozprzestrzenianiu pomaga ptactwo, które przesiaduje na drzewach, co następnie wpływa na dalszy „tranzyt” już na ziemi za pośrednictwem gryzoni.Co ciekawe, naukowcy już dawno temu powiązali liczebność kleszczy z intensywnym obrodzeniem dębu w żołędzie. Gdy tak się dzieje wokół tych drzew gwałtownie wzrasta populacji gryzoni w następnym roku, co bezpośrednio przekłada się na wzrost populacji kleszczy i wzrost ryzyka boreliozy. Gryzonie żerują na żołędziach, co pozwala większej liczbie larw kleszczy żerować i przeżyć, co następnie prowadzi do wzrostu liczby zakażonych nimf dwa lata później.CZYTAJ TEŻ: Kleszcze afrykańskie już w Polsce. Wykryto osobniki z groźnym patogenem