Komentarze po ruchu Białego Domu. Donald Trump junior planuje w ten weekend swój ślub na Bahamach, ale nie wiadomo, czy na ceremonii pojawi się jego ojciec – prezydent Stanów Zjednoczonych. Amerykański przywódca stwierdził, że sytuacja jest bardzo niesprzyjające przez trwającą wojnę z Iranem. Trump ogłosił w czwartek (21 maja), że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych pięć tysięcy żołnierzy z uwagi na zwycięstwo wyborcze prezydenta Karola Nawrockiego i „relację z nim”.„To dobry ruch dla bezpieczeństwa NATO”Amerykański przywódca nie ujawnił szczegółów dotyczących tej decyzji. Kongresmen Republikanów Don Bacon ocenił, że czwartkowa zapowiedź Trumpa to „dobra wiadomość dla Polski i naszych bałtyckich sojuszników”. „Cieszę się, że prezydent uchylił decyzję ministra obrony o wycofaniu brygady z Polski. Polska nie rzuca słów na wiatr i zasługuje na bliskie partnerstwo z nami” – napisał w serwisie X republikański polityk.Nie wiadomo jednak, skąd mają przybyć do Polski zapowiedziane siły – zauważył Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce. Napisał on, że jest to dobry ruch Trumpa i tych, „którzy pracowali nad cofnięciem początkowej złej decyzji”. Dodał też, że jest to dobre dla bezpieczeństwa NATO. Zobacz także: Czy RBN powinien zająć się kwestią wojsk USA w Polsce? Senatorowie podzieleni„Przywrócenie opóźnionej rotacji byłoby jednym ze sposobów. Możliwe jest też jednak przetasowanie sił umotywowane politycznie. Przemieszczanie wojsk głównie po to, by nagradzać lub karać przywódców będących w jego łasce albo niełasce, nie jest dobrym sposobem podejmowania decyzji dotyczących obronności” – przekonuje Daniel Fried.Impulsywne decyzje oparte o kaprysy Trumpa?„New York Times” napisał, że decyzja ogłoszona przez prezydenta zaskoczyła Pentagon. Serwis Hill zwrócił uwagę, że Trump zapowiedział wysłanie tych sił po krytyce ze strony Republikanów, którzy oburzyli się wstrzymaniem rotacji 4 tys. żołnierzy do Polski. Również polski urzędnik oraz przedstawiciel NATO, wypowiadający się anonimowo, powiedzieli portalowi Politico, że decyzja ogłoszona przez Trumpa była dla nich zaskoczeniem, ponieważ administracja nie omówiła jej wcześniej z sojusznikami.Associated Press ocenił, że zapowiedź Trumpa „potęguje niejasności na temat amerykańskiej obecności wojskowej w Europie”. Zobacz także: „USA utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce”– Wygląda na to, że na najwyższym szczeblu brakuje jakiegokolwiek procesu służącego przemyślanemu podejmowaniu decyzji dotyczących takich kwestii jak wycofywanie i rozmieszczanie wojsk – uważa Ian Kelly, emerytowany dyplomata, który m.in. pełnił funkcję ambasadora USA w Gruzji. – To nie są dobrze przemyślane decyzje. To są impulsywne decyzje oparte o kaprysy Trumpa albo o to, jakie kaprysy ma Trump zdaniem jego doradców – dodał Kelly, cytowany przez AP.Europejskie media o wojskowym wsparciu USA dla PolskiWydawany w Madrycie dziennik „El Pais” oraz portugalska telewizja SIC zauważają, że ogłoszenie wysłania kolejnych amerykańskich żołnierzy do Polski to znak, że Trump w dalszym ciągu postępuje wbrew swoim wcześniejszym deklaracjom.„Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny wycofał się z decyzji ogłoszonej z wielkim rozmachem. Zapowiedział wycofanie wojsk z Europy w ramach działań odwetowych przeciwko (europejskim - red.) krajom NATO za, jak uważa, brak wsparcia ze strony sojuszników. Teraz jednak ogłosił w mediach społecznościowych, że wyśle do Polski dodatkowych 5000 żołnierzy” – napisano w „El Pais”.Hiszpański dziennik „El Mundo” zauważa, że prezydent USA kierując 5000 amerykańskich żołnierzy do Polski niejako karze kraje Europy Zachodniej, takie jak Niemcy, za ich bierność lub protesty przeciwko amerykańskiemu atakowi na Iran.Madrycka gazeta przypomina, że ogłoszenie na początku maja przez Trumpa zamiaru wycofania 5000 żołnierzy amerykańskich z Niemiec było niejako formą ukarania tego kraju za słowa kanclerza Friedricha Merza. Ten nie tylko skrytykował prowadzenie amerykańskiej operacji przeciwko Iranowi, ale też uznał, że Teheran upokorzył Waszyngton na Bliskim Wschodzie. Z kolei lizbońskie telewizje SIC oraz RTP odnotowują, że ogłoszenie przez Trumpa wysłania dodatkowych amerykańskich żołnierzy do Polski zbiegło się w czasie z rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami militarnymi z udziałem broni atomowej, które odbywają się w obu krajach.Portugalscy komentatorzy zaznaczają, że wzmocnienie militarne Polski będzie w rzeczywistości wsparciem dla całej wschodniej flanki NATO, przy której wciąż trwa wojna Rosji z Ukrainą oraz nie słabnie zagrożenie ze strony Moskwy.Zobacz także: Wycofanie wojsk USA. „Czas na Europejskie Siły Zbrojne”„Polska była jednym z członków NATO ze wschodu UE, który zabiegał o wzmocnienie obecności wojsk amerykańskich na swoim terytorium, podobnie jak robiła to Estonia, Łotwa, Litwa oraz Rumunia” – podsumował portugalski portal Sapo.