Rynek kryptoaktywów pod nadzorem KNF. Senat przyjął bez poprawek ustawę o rynku kryptoaktywów, która ma dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia. Nowe regulacje przewidują m.in. rozszerzenie uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego wobec firm działających na rynku kryptowalut. Ustawa trafi teraz do prezydenta Karola Nawrockiego, który wcześniej dwukrotnie wetował podobne rozwiązania. Za przyjęciem ustawy bez zmian opowiedziało się 57 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który już dwukrotnie wetował podobne przepisy.Rządowy projekt uznany za wiodącyPodczas prac w Sejmie zdecydowano, że to rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów będzie projektem wiodącym. W praktyce oznaczało to zakończenie prac nad pozostałymi propozycjami przygotowanymi przez prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację.To już trzecia próba uregulowania rynku kryptoaktywów. Dwie wcześniejsze ustawy przygotowane przez rząd zostały zawetowane przez prezydenta Nawrockiego. Uzasadniał on swoje decyzje obawami o nadmierną regulację rynku i ryzyko wypchnięcia polskich firm z branży za granicę. Czytaj także: Spór o rynek kryptowalut w Senacie. PiS zgłasza poprawki prezydentaJedna poprawka kancelarii prezydenta została uwzględnionaW obecnie procedowanej ustawie znalazła się jedna poprawka zgłoszona przez kancelarię prezydenta. Zakłada ona, że Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów będzie co roku przygotowywać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raport dotyczący funkcjonowania rynku kryptoaktywów.Senat nie poparł natomiast innych propozycji prezydenckich. Dotyczyły one m.in. dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego okresu przedłużenia blokady rachunku lub wstrzymania transakcji z sześciu do trzech miesięcy, a także wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wynikające z bezprawnej blokady rachunku.Czytaj także: Koniec impasu. Sejm przyjął ustawę o kryptoaktywachKNF ma nadzorować rynek kryptoaktywówCelem uchwalonej przez Sejm ustawy jest wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uporządkować rynek kryptoaktywów w państwach UE.Zgodnie z przepisami nadzór nad tym rynkiem ma sprawować Komisja Nadzoru Finansowego. KNF otrzymałaby możliwość m.in. blokowania rachunków pieniężnych i rachunków kryptoaktywów lub wstrzymywania określonych transakcji na okres 96 godzin. Termin ten mógłby zostać wydłużony, jednak – zgodnie z propozycją rządu – nie dłużej niż do sześciu miesięcy.Czytaj także: Czy powinna powstać komisja śledcza ws. Zondacrypto? Politycy podzieleniOpłaty i sankcje dla rynku kryptoaktywówNowe przepisy przewidują również opłaty na rzecz KNF za nadzór nad rynkiem. Maksymalna stawka dla emitentów tokenów miałaby wynosić 0,5 proc., natomiast dla dostawców usług związanych z kryptoaktywami – 0,4 proc.Ustawa daje także KNF możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów oraz osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów do obrotu. Komisja mogłaby również karać osoby zawodowo pośredniczące w transakcjach związanych z kryptoaktywami.W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do specjalnego rejestru nieuczciwe domeny internetowe wykorzystywane do działalności związanej z kryptoaktywami. Regulacje przewidują również odpowiedzialność karną za przestępstwa związane m.in. z emisją tokenów czy świadczeniem usług bez wcześniejszego zgłoszenia działalności do KNF.Czytaj także: Cztery godziny debaty o kryptoaktywach. Sejm skierował projekty do komisji KNF ostrzega przed skutkami braku regulacjiKomisja Nadzoru Finansowego zwracała uwagę w lutym 2026 roku, że unijne przepisy pozwalają podmiotom świadczącym usługi związane z kryptoaktywami działać bez wymaganego zezwolenia jedynie do 1 lipca 2026 roku.Jak podkreślała KNF, brak krajowych regulacji i niewskazanie właściwego organu nadzorczego mogłyby doprowadzić do utraty możliwości świadczenia takich usług przez polskie firmy. W efekcie działalność na terytorium Polski mogłyby prowadzić jedynie podmioty posiadające zezwolenie wydane w innym kraju Unii Europejskiej.Czytaj także: Rośnie liczba pokrzywdzonych przez Zondacrypto. Coraz większe kwoty