Urzędnicy ostrzegają turystów. Duńczycy zmienili zdanie i usuną wieloryba Timmy’ego z brzegu wyspy Anholt. Martwy humbak, który wcześniej przez dwa miesiące błądził w Bałtyku, zostanie zabrany do portu na kontynencie, gdzie jego ciało zostanie przebadane. Ciało wieloryba ma zostać ściągnięte linami na głębszą wodę, a potem trafić do oddalonego o 50 kilometrów miasteczka Grenaa w kontynentalnej Jutlandii. Tam jutro mają zostać pobrane próbki, żeby zebrać jak najwięcej danych o zwierzęciu.Wieloryb coraz bliżej plażyDuński Urząd Ochrony Przyrody początkowo nie chciał ruszać martwego ssaka, ale morska fala przesuwa humbaka coraz bliżej plaży na popularnej wśród Duńczyków wyspie. Z jednej strony przeszkadza to turystom, z drugiej – przybywa ludzi podchodzących do wieloryba, a nawet na niego wchodzących, żeby zrobić zdjęcie lub nagrać filmik. Urzędnicy odradzają zbliżanie się do morskiego ssaka, bo zgromadzone w nim gazy grożą eksplozją, co może być nieprzyjemne, ale też groźne dla zdrowia.Dwa miesiące w BałtykuHumbak z Morza Północnego przez dwa miesiące błądził w Bałtyku. Kwiecień spędził na mieliźnie przy niemieckiej wyspie Poel. Stamtąd został przetransportowany przez społeczników z powrotem do rodzinnego morza, ale po uwolnieniu nie przeżył długo. Jego ciało trafiło na płyciznę w cieśninie Kattegat.Czytaj też: Tort, prezenty i laurki. Mrówkojadka Yuri świętowała 30. urodziny