Postępowanie w prokuraturze. Łódzka policja poinformowała, że od niemal trzech miesięcy policja nie może doręczyć Zbigniewowi Ziobrze zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie cofnięcia mu pozwolenia na posiadanie broni. „Trwają czynności zmierzające do jego skutecznego doręczenia” – podkreśliła KWP w Łodzi. W najbliższą niedzielę miną trzy miesiące od wszczęcia z urzędu przez policję postępowania administracyjnego w sprawie cofnięcia pozwolenia na broń, jakie wydano Zbigniewowi Ziobrze, byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu, który obecnie jest posłem PiS.– Obecnie trwają czynności administracyjne zmierzające do skutecznego doręczenia wyżej wymienionemu zawiadomienia o wszczęciu tego postępowania. Czynności prowadzone są na podstawie przepisów ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji – informowała w środę rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi kom. Edyta Machnik.Cofnięcie pozwolenia na posiadanie broni przez ZiobręChodzi o wszczęte przez KWP w Łodzi 24 lutego 2026 roku z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu pozwolenia na broń. Zbigniew Ziobro otrzymał takie pozwolenie dla celów obrony osobistej.Machnik dodała, że policja nie udziela informacji o szczegółach, ponieważ „postępowanie administracyjne w indywidualnej sprawie jest jawne dla strony tego postępowania, a wszelkie inne osoby niebędące uczestnikami postępowania mogą mieć dostęp do akt (lub informacji z tego postępowania) jedynie na podstawie odrębnych przepisów i z zachowaniem wymagań w nich przewidzianych, a w szczególności zachowania tajemnicy”.Pistolet za paskiem– Ujawnienie informacji w tej sprawie jest możliwe jedynie na podstawie odrębnych przepisów przez organy uprawnione – dodała rzeczniczka KWP w Łodzi.Sprawa posiadania broni palnej przez Zbigniewa Ziobrę pojawiła się w przestrzeni publicznej w 2023 r. po tym, jak w sieci pojawiły się zdjęcia ówczesnego ministra sprawiedliwości z konferencji prasowej w Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów” z pistoletem widocznym za paskiem.Czytaj także: Pomogła „Twierdza Szyfrów” i węgierskie służby. Kulisy ucieczki ZiobryZiobro, pytany wtedy przez dziennikarzy oświadczył, że posiada pistolet Glock 26 i ma uprawnienia do posiadania broni do obrony osobistej, bo ma status pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym zlecenia jego zabójstwa.Chodziło o sprawę Jana S. zwanego „królem dopalaczy”, który – jak informowała wtedy prokuratura – oferował 100 tys. zł za zabójstwo ówczesnego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego. Miał je planować przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego.Czytaj również: Orban nie dostanie odprawy. Chciał, by pieniądze trafiły do UkrainyJan S. miał też podżegać do zabójstwa prokuratora, który prowadził przeciwko niemu postępowanie dotyczące handlu dopalaczami, oraz funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego Komendy Stołecznej Policji, którzy rozpracowywali grupę przestępczą handlującą dopalaczami.Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce. Na początku 2026 r. poinformowano, że b. minister sprawiedliwości i prokurator generalny z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech. 10 maja były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.