Stacja przeprosiła za „wywołanie niepokoju”. Spore zamieszanie wywołała brytyjska stacja radiowa Caroline, która przez pomyłkę ogłosiła śmierć króla Karola III, po czym zamilkła na kilkanaście minut. Radio przeprosiło już monarchę i słuchaczy za tę wpadkę. Jak wyjaśnił szef stacji, zawinił komputer, który przez pomyłkę uruchomił specjalną procedurę. „Media informacyjne potwierdziły, że Jego Królewska Wysokość Król Karol III nie żyje. Radio Caroline, wyrażając szacunek, zawiesza normalny program” – usłyszeli słuchacze stacji. Po komunikacie wyemitowano hymn Wielkiej Brytanii, czyli „God Save the King”, a następnie w eterze zapadła cisza.Co ciekawe, w tym czasie monarcha, w doskonałej formie, przebywał z oficjalną wizytą w Belfaście. Król i królowa Camilla oglądali występ zespołu folklorystycznego oraz popijali whisky. Jak się okazało, wiadomość o śmierci Karola III pojawiła się na antenie na skutek usterki.Wpadka brytyjskiego radia. Stacja przeprasza za „wywołanie niepokoju”„Z powodu błędu komputera w naszym głównym studiu procedura 'Śmierć monarchy', którą wszystkie stacje w Wielkiej Brytanii mają przygotowaną, licząc na to, że jednak nie będzie potrzebna, została przypadkowo uruchomiona we wtorek po południu, omyłkowo ogłaszając, że Jego Wysokość Król zmarł” – napisał w mediach społecznościowych szef radia Peter Moore.Stacja oficjalnie przeprosiła za niefortunną pomyłkę. „Radio Caroline z przyjemnością nadawało orędzia bożonarodzeniowe Jej Królewskiej Mości, a teraz także króla. Mamy nadzieję, że będziemy to robić przez wiele kolejnych lat” – dodał Moore.Caroline działa w Wielkiej Brytanii od 1964 roku. Stacja zaczynała jako piracka rozgłośnia nadająca ze statków u wybrzeży Wielkiej Brytanii.CZYTAJ TEŻ: Rzucił rękawicę premierowi Wielkiej Brytanii. Ma zgodę partii