Atak dronów w obwodzie donieckim. Rosjanie zupełnie nie radzą sobie na froncie z ukraińskimi dronami. Ponoszą z tego powodu ogromne straty. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) ujawniły kulisy kolejnych udanych operacji. Przeprowadzono je na terenach okupowanych – w obwodzie donieckim. Ukraińcy zaatakowali m.in. obiekt szkolący rosyjskich operatorów dronów oraz produkujący amunicję i części do bezzałogowców.„W wyniku ataku zniszczono budynki produkcyjne i warsztatowe, w których znajdowały się cztery pojazdy opancerzone typu Tigr dostarczone do naprawy. Wszystkie pojazdy uległy zniszczeniu. Zginął również dowódca szkoły, podpułkownik o pseudonimie »Buryj«. Łączne straty osobowe wynoszą co najmniej 65 osób” – przekazała służba prasowa SBS.Podkreśla się, że oprócz personelu i sprzętu zniszczono również zapasy amunicji oraz komponenty służące do produkcji systemów bezzałogowych.Operacja „Śnieg Achmata” przetrzebiła rosyjski 78. pułk sił specjalnychDowódca SBS Ukrainy Robert „Madyar” Brovdi powiadomił, że w wyniku operacji specjalnej „Śnieg Achmata” zlikwidowano 65 kadetów sił specjalnych z 78. pułku sił specjalnych „Siewier-Achmat”, należącego do Centrum Rosyjskiej Akademii Nauk Rakietowych i Artyleryjskich w miejscowości Śnieżne, na terytorium okupowanym przez Rosję w obwodzie donieckim.Zobacz także: Nocny atak dronów. Kluczowy port Rosji stanął w ogniuBrovdi zaznaczył, że operacja „Śnieg Achmata” była starannie przygotowana i koordynowana przez Centrum Uderzeń Głębokich SBS we współpracy z wywiadem 1. oddziału SBS i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.