Emocjonujący finał w Stambule. Piłkarze Aston Villi wygrali z SC Freiburg 3:0 w finale piłkarskiej Ligi Europy w Stambule. W zwycięskiej drużynie od pierwszej minuty grał reprezentant Polski Matty Cash. Kibice śledzący widowisko długo musieli czekać na pierwsze gole. Oba padły pod koniec pierwszej połowy i były dziełem piłkarzy z Wysp. Najpierw w 41. minucie bramkarza Freiburga Noaha Atubolu pokonał Youri Tielemans, a osiem minut później (w czwartej minucie doliczonego czasu pierwszej polowy) powtórzył to Emiliano Buendia. Taki wynik zapowiadał zaciętą walkę i emocje w drugiej połowie spotkania.Emocje były, ale w rolach głównych wciąż występowali piłkarze Aston Villi, którzy w 58. minucie prowadzili już 3:0. Emiliano Buendia świetnie podał do Morgana Rogersa, a ten nie zmarnował okazji w polu karnym, posyłając piłkę w lewy dolny róg bramki. Aston Villa w Stambule grała do końcaAston Villa, pomimo pewnego prowadzenia, nie spuszczała z tonu. Zawodnicy angielskiego klubu mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu, ale na przeszkodzie stawał Atubolu, albo brak precyzji przy strzałach.Zobacz także: Mistrz świata kupuje od miasta akcje Górnika ZabrzeW barwach zwycięskiej drużyny cały mecz rozegrał Matty Cash. Reprezentant Polski tym razem gola nie strzelił, a w sędziowskim protokole zapisał się jedynie dostając żółtą kartkę za zbyt ostrą grę w 21. minucie.Wyjątkowym dorobkiem w Lidze Europy może pochwalić się trener Aston Villi Unai Emery. Wygrywał on te rozgrywki już pięć razy w karierze, z trzema różnymi klubami.