Dochodzenie po strącaniu samolotów. Departament Sprawiedliwości USA oskarżył byłego kubańskiego dyktatora Raula Castro o morderstwo w związku z jego domniemaną rolą w zestrzeleniu dwóch samolotów z pomocą humanitarną w 1996 roku. Zginęło wówczas trzech obywateli USA. W ujawnionym akcie oskarżenia zarzuca się Raulowi Castro, przewodniczącemu Rady Państwa Republiki Kuby w latach 2008-2018, siedem zarzutów. Wśród nich są spisek mający na celu zabicie obywateli USA, zniszczenie samolotów i morderstwo czterech osób pokładzie samolotów organizacji Brothers to the Rescue.Organizacja Brothers to the Rescue z siedzibą w Miami przeprowadzała humanitarne loty nad Cieśniną Florydzką w poszukiwaniu uciekinierów z Kuby będących w niebezpieczeństwie. Amerykańscy śledczy twierdzą, że kubańscy agenci wywiadu zinfiltrowali grupę na początku lat 90. i „przekazali szczegółowe informacje o jej operacjach lotniczych rządowi Kuby”.Informacje miały zostać wykorzystane przez kubańskie dowództwo wojskowe do zaplanowania operacji z 24 lutego 1996 roku i zestrzelenia dwóch samolotów. Zginęły wówczas cztery osoby – Carlos Costa, Armando Alejandre Jr., Mario de la Peña i Pablo Morales, z których trzech było obywatelami USA.Kampania nacisków USA na KubęStacja ABC News oceniła, że ruch Departamentu Stanu stanowi poważną eskalację w trwającej kampanii nacisków Stanów Zjednoczonych, mającej na celu zmianę reżimu na Kubie. Jednocześnie jest mało prawdopodobne, by 94-letni Castro, brat zmarłego Fidela Castro i jego następca, zasiadł na sali sądowej w USA.O odtajnieniu aktu oskarżenia poinformował w środę p.o. prokuratora generalnego Todd Blanche na konferencji prasowej w Miami na Florydzie. – Po raz pierwszy od prawie 70 lat, w tym kraju, w Stanach Zjednoczonych Ameryki, najwyższe kierownictwo reżimu kubańskiego zostało oskarżone o akty przemocy, które doprowadziły do śmierci obywateli amerykańskich – podkreślił.– Narody i ich przywódcy nie mogą pozwolić sobie na atakowanie Amerykanów, zabijanie ich i unikanie odpowiedzialności. Prezydent Trump jest zdecydowany przywrócić bardzo prostą, ale ważną zasadę: jeśli zabijasz Amerykanów… będziemy cię ścigać bez względu na to, kim jesteś, bez względu na tytuł, jaki posiadasz, a w tym przypadku bez względu na to, ile czasu minęło – zaznaczył Blanche. – Rząd Stanów Zjednoczonych nie zapomniał o tych niewinnych ludziach, którzy zostali zestrzeleni – zapewnił.W środę sekretarz stanu Marco Rubio w przesłaniu wideo do Kubańczyków z okazji rocznicy powstania Republiki Kuby w 1902 roku zaoferował im „nową ścieżkę” i rozdział w relacjach między USA i Kubą. Zaznaczył, że jedyną przeszkodą są rządzący wyspą.Rubio: Trump oferuje nową drogę– Prezydent Trump oferuje nową drogę między USA a nową Kubą – powiedział po hiszpańsku Rubio, syn kubańskich imigrantów. Jak dodał, chodzi o „nowa Kubę, z realną możliwością wyboru, kto będzie rządził waszym krajem i głosowania na jego następców, jeśli nie wywiązują się ze swoich obowiązków”. – Obecnie jedyną przeszkodą na drodze do lepszej przyszłości są ci, którzy kontrolują wasz kraj – powiedział.Rubio przekonywał, że za obecny kryzys humanitarny i gospodarczy na wyspie nie odpowiadają Stany Zjednoczone, które prowadzą blokadę kraju, lecz jego elity, które wzbogacają się kosztem narodu. Ponowił też swoją wcześniejszą ofertę dostarczenia 100 mln dolarów pomocy humanitarnej Kubie za pośrednictwem Kościoła, jeśli tylko władze kraju na to pozwolą.Przesłanie Rubia jest częścią starań administracji Trumpa, zmierzających do zmiany komunistycznego reżimu na wyspie. Władze Kuby w ubiegłym tygodniu ogłosiły, że w wyniku amerykańskiej blokady w kraju skończyły się zapasy ropy naftowej.Dzień wcześniej jedenastu wysokich rangą urzędników państwowych Kuby zostało objętych sankcjami przez władze USA. Wśród nich, jak przekazało we wtorek nieżelazne Radio Marti, jest trzech członków rządu Kuby. Rozgłośnia, powołując się na informacje amerykańskiego Departamentu Skarbu, sprecyzowała, że wśród objętych sankcjami jest minister energii i przemysłu wydobywczego Vicente de la O Levy, rzeczniczka rządu Mayra Arevich Marin i szefowa resortu sprawiedliwości Rosabel Gamon Verde. W gronie urzędników ukaranych sankcjami jest też przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Esteban Lazo.Kuba obawia się inwazji USAWładze w Hawanie obawiają się amerykańskiej inwazji. Reżim pozyskał ponad 300 dronów wojskowych i niedawno rozpoczął omawianie planów ich wykorzystania do ataków na amerykańską bazę w Zatoce Guantanamo, amerykańskie okręty wojenne, a być może także na Key West na Florydzie. Informacje na ten temat podał dobrze poinformowany portal Axios, powołując się na uzyskane niejawne informacje wywiadowcze.Axios podkreślił, że wspomniane informacje wywiadowcze mogłyby posłużyć za pretekst do podjęcia przez Waszyngton działań militarnych wobec wyspy. To pokazuje też, że administracja Trumpa postrzega Kubę jako zagrożenie, co wynika z rozwoju technik walki z użyciem dronów, ale także wcześniejszej obecności irańskich doradców wojskowych w Hawanie.Kuba jest klasyfikowana przez Stany Zjednoczone jako państwowy sponsor terroryzmu. Powszechnie Hawanę postrzega się za głównego promotora rewolucyjnego marksizmu na całą Amerykę Łacińską. Waszyngton nie uważa, że Hawana stanowi bezpośrednie zagrożenie ani aktywnie nie planuje atak na amerykańskie interesy.Jednocześnie amerykański wywiad wskazuje, że wojskowi przedstawiciele wyspy omawiają plany prowadzenia działań zbrojnych przy użyciu dronów – na wypadek wybuchu walk, w miarę dalszego pogarszania się relacji z Waszyngtonem. Sam Trump mówił w lutym o możliwości „przyjaznego przejęcia” Kuby.Czytaj także: Trump mówi o „przyjaznym przejęciu” Kuby. „Są w wielkich kłopotach”