Co na to miasto i sąd? Szlaban parkingowy został postawiony na terenie należącym do Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Żeby się otworzył, potrzebna jest specjalna karta, którą mieszkańcy mogą otrzymać odpłatni. Korzystanie z niej wiąże z koniecznością płacenia 50 złotych na miesiąc od auta.– Zostały nam przyznane mieszkania z dojazdem. Cała umowa miała być podpisana w ciemno, nie było wspomniane, że co roku ma być waloryzacja. My się obawiamy, że za rok będziemy płacić nie 50 a 100, 200 złotych miesięcznie! – denerwuje się w rozmowie z TVP3 Katowice Ewelina Lemańska, mieszkanka kamienicy przy ulicy Katowickiej.Sprawa trafiła do sąduPo rozmowach z przedstawicielami miasta lokatorzy sami skierowali sprawę do sądu, wnioskując o ustanowienie drogi koniecznej. Sąd oddalił jednak ich wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia. Jak podkreślają mieszkańcy – urząd miał przyłączyć się do wniosku, tak się jednak nie stało.Urząd Miasta przekazał, że 8 maja zwrócił się do spółdzielni i dwóch pozostałych właścicieli gruntów o ustanowienie służebności drogi. Do dziś nie otrzymał jednak odpowiedzi, która jest niezbędna, by ustalić dalszy kierunek sprawy. W efekcie mieszkańcy krążą więc po okolicy, szukają sposobów i parkują przed innymi budynkami.Czytaj także: „Reporterzy”. Postawią blok obok gospodarstwa. Rolnik nie został uznany za stronę