Radni jednogłośnie poparli projekt. Radni Zabrza podczas środowej nadzwyczajnej sesji jednogłośnie poparli projekt sprzedaży należącego do samorządu pakietu 86 proc. akcji piłkarskiego Górnika. Klub kupi firma napastnika Lukasa Podolskiego, mistrza świata z 2014 roku w barwach Niemiec. Zapłaci niecałe 4 miliony zł. W sali obrad pojawiła się spora grupa kibiców Górnika. Trzeba było dostawić dodatkowe krzesełka. Przed rozpoczęciem sesji – zwołanej na wniosek prezydenta miasta Kamila Żbikowskiego – słychać było słychać wśród fanów dyskusje na temat sprzedaży. Nie było głosów przeciwnych, za to podnoszono, że transakcja jest korzystna dla miasta i klubu.Samorząd Zabrza sprzeda 1.095.297 akcji Górnika spółce Lukasa Podolskiego, która była jedynym chętnym do zakupu podmiotem.Przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Olejniczak zwrócił w uwagę, że radni dostali materiały prywatyzacyjne zaledwie sześć dni przed głosowaniem. – Mamy świadomość trudnej sytuacji miasta. Odpowiedzialność wymaga podejmowania decyzji trudnych i strategicznych. Wierzymy, że Górnik będzie się rozwijał i sięgał po kolejne trofea – powiedział.Górnik Zabrze z Pucharem PolskiGórnik w tym sezonie zdobył Puchar Polski, w sobotniej ostatniej kolejce ekstraklasy może zostać wicemistrzem. Ma już zagwarantowany start w europejskich pucharach w przyszłym sezonieRadni zwracali uwagę, że „Poldki” musiał włożyć w ten proces najwięcej wysiłku, więcej, niż w zdobywanie medali i jest największym bohaterem tej prywatyzacji. Padały głosy przypominające poprzednią prywatyzację, która zakończyła się przejęciem klubu ponownie przez samorząd, ale też wyrażające nadzieję, że zakup Górnika przez piłkarza przyniesie dobrą przyszłość 14-krotnemu mistrzowi Polski.– Melduję wykonanie zadania. Było wiele nieprzespanych nocy. Przez 9 miesięcy negocjowaliśmy od podstaw, przeszliśmy przez setki wątków. Lukas Podolski i jego ludzie to profesjonaliści. Trzeba było zabezpieczyć wszelkie ryzyka. To historyczna chwila dla Górnika i miasta. Mamy przekonanie, że prywatyzacja była jedynym wyjściem z sytuacji. Samorząd nie może się zajmować prowadzeniem działalności sportowej na takim poziomie. Wypracowaliśmy kompromis – stwierdził Żbikowski, rządzący miastem od lata 2025.W umowie prywatyzacyjnej zapisano między innymi dokapitalizowanie klubu przez nowego właściciela w ciągu trzech lat łącznie kwotą około 12,5 mln, co pozwoliło zmniejszyć cenę zakupu akcji.Podolski stopniowo zwiększał wpływyNa początku grudnia 2025 należąca do Podolskiego spółka LP Holding GmbH została właścicielem 8,3 proc. akcji Górnika. Niemiecki mistrz świata z 2014 roku pozostaje zawodnikiem tej drużyny, choć w tym sezonie gra mniej niż w poprzednich. Kupił ponad 10 tysięcy udziałów od Allianz Polska Services Sp. z o.o. i stał się tym samym drugim – po samorządzie Zabrza – największym akcjonariuszem 14-krotnego mistrza Polski.Samorządowi zostanie jedna „złota” akcja, gwarantująca jedno miejsce w radzie nadzorczej. Nowy właściciel nie będzie mógł też zmienić nazwy, herbu czy lokalizacji klubu.Górnik Zabrze istnieje od 1948 roku, futbolowa spółka zarządza nim od 1996. Jej pierwszymi udziałowcami były osoby fizyczne i firmy z terenu Górnego Śląska. Spółka przejęła sekcję piłkarską, jej kapitał założycielski wynosił 10,6 mld „starych” (przed denominacją), czyli ponad milion obecnych złotych. Prezesem został zmarły w 2022 roku Stanisław Płoskoń.Stadion Górnika Zabrze wciąż niedokończonyOstatnim prywatnym właścicielem było TU Allianz Polska (2007-2011). W listopadzie 2009 przewodniczący ówczesnej rady nadzorczej klubu Michael Mueller, zadecydował, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie chce być dłużej „bankomatem”. Informował, że firma (mająca 81 procent udziałów w klubie) w ciągu dwóch lat (2007-2009) włożyła do Górnika około 40 mln złotych, a mimo to zespół (prowadzony przez trenera Henryka Kasperczaka) spadł z ekstraklasy. Mueller wyliczał, że w Górniku budżet wynosił 19 mln na sezon, a klub wypracowywał sam tylko 2 mln przychodu.W lipcu 2011 większość akcji Górnika z powrotem przejął samorząd Zabrza. Pięć lat później oddano do użytku nowy stadion w Zabrzu, niedokończona pozostaje wciąż jego czwarta trybuna.Lukas Podolski urodził się w Gliwicach, mieszkał jako dziecko w dzielnicy Sośnica, niedaleko stadionu Górnika, mając dwa lata wyjechał z rodziną do Niemiec (ojciec Waldemar był w przeszłości piłkarzem), w wieku 10 lat zaczął treningi w juniorskich drużynach FC Koeln. W 130 meczach strzelił 49 goli dla reprezentacji Niemiec. Grał między innymi w Bayernie Monachium, Arsenalu Londyn i Galatasaray Stambuł. Nigdy nie ukrywał, że kibicuje Górnikowi i zapowiadał, że kiedyś w nim zagra. Spełnił te obietnice latem 2021. Miał grać rok, został dłużej. Jego obecna umowa wygasa z końcem sezonu.Czytaj także: Lech świętuje w Radomiu. Tytuł mistrza Polski dla Kolejorza