Głos opozycjonisty słychać w budce telefonicznej. W Parlamencie Europejskim w Strasburgu otwarto wystawę poświęconą Jackowi Kuroniowi – jednej z kluczowych postaci polskiej opozycji demokratycznej. Ekspozycja, przygotowana w formie multimedialnej przestrzeni z rekonstrukcjami miejsc i dźwiękami archiwalnymi, pozwala poznać biografię współtwórcy KOR i usłyszeć jego głos, a jej celem jest przybliżenie europosłom oraz odwiedzającym historię oporu wobec PRL i postaci Kuronia, która – jak podkreślają organizatorzy – wciąż pozostaje mało znana poza Polską. Otwarcie ekspozycji poświęconej działaczowi KORW Parlamencie Europejskim oficjalnie otwarto wystawę poświęconą Jackowi Kuroniowi. Przestrzeń została podzielona na kolejne stacje, które pokazują różne etapy życia współtwórcy KOR. Odtworzono także fragment jego salonu – z biurkiem, na którym stoi filiżanka kawy, leżą dwie paczki papierosów (Sport i Klubowe), a także telefon, w którego słuchawce słychać rozmowę Kuronia.Głos Kuronia i historyczne nagraniaGłos Jacka Kuronia można usłyszeć również w ustawionej na wystawie budce telefonicznej. Słychać tam jego relację przekazywaną Aleksandrowi Smolarowi w Paryżu dla Radia Wolna Europa, dotyczącą ataku Służby Bezpieczeństwa na jego dom. Czytaj także: UE szuka przedstawiciela do rozmów z Putinem. W grze kilka kandydaturCel wystawy według organizatorów– Naszą główną ideą było stworzenie wystawy, która zatrzyma europarlamentarzystów oraz innych ludzi odwiedzających to miejsce. Chcieliśmy, żeby mogli rzeczywiście coś przeżyć, czegoś dotknąć, zobaczyć, wejść do środka, usłyszeć prawdziwy głos Jacka. To, co chcieliśmy tak naprawdę osiągnąć, to zatrzymać każdego przechodnia, chociaż na te paręnaście sekund, przykuć jego uwagę i opowiedzieć historię, której tak naprawdę wiele osób nawet nie zna – powiedziała projektantka wystawy Zuza Słomińska.Jak dodała, Solidarność jest powszechnie znana, natomiast postać Jacka Kuronia i działalność KOR zostały w dużej mierze przykryte przez historię.Wystawa jako element promocji filmuEkspozycja jest częścią promocji filmu poświęconego Jackowi Kuroniowi i jego żonie Grażynie, nazywanej Gajką, pt. „Nasza rewolucja” w reżyserii Piotra Domalewskiego. Premiera filmu zaplanowana jest na 11 listopada.– Jak zacząłem pracę nad filmem, okazało się, że bardzo mało osób nawet w Polsce wie, kim był Jacek Kuroń. I to mnie zainspirowało do tego, żeby przypomnieć tę historię – powiedział producent filmu Robert Kijak. Czytaj także: Nowy etap. Włącz się do akcji „Nasza Solidarność. A to nam się udało!”Patronat i współorganizatorzyWystawa została objęta patronatem przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli. Współfinansowała ją Polska Fundacja Narodowa, a w jej przygotowanie zaangażowało się Europejskie Centrum Solidarności. Współgospodarzami wydarzenia byli europosłowie KO Andrzej Halicki i Bogdan Zdrojewski.– Ta wystawa idealnie wpisuje się w naszą misję, więc postanowiliśmy wesprzeć to przedsięwzięcie w Parlamencie Europejskim – powiedział Maciej Szudek, prezes zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Dodał, że jego zdaniem należy przypominać o Jacku Kuroniu szczególnie dziś, w czasie gdy na świecie ponownie pojawiają się tendencje totalitarne. – Warto pokazywać takie osoby, takie autorytety jak Jacek Kuroń, które całym swoim życiem pokazywały, że warto i trzeba z totalitaryzmem walczyć – ocenił Szudek. Jacek Kuroń jako część języka i historiiPodczas otwarcia wystawy głos zabrał również Jerzy Buzek, który tego dnia odbierał w PE Europejski Order Zasługi. Zwrócił uwagę, że niewiele jest osób, których nazwiska stają się elementem codziennego języka.– W naszym kraju, w Polsce, imię Jacek Kuroń dało początek słowu „Kuroniówka” – przypomniał były premier, dodając, że świadczy to o tym, iż Jacek Kuroń wyprzedzał swoją epokę. Czytaj także: Politycy PiS zbojkotowali ordery dla Buzka i Wałęsy. „Smutne i żałosne”