Andrzej Szejna w „Gościu poranka”. [Żołnierze amerykańscy] są nam potrzebni, ale oni [Amerykanie] chcą, żebyśmy ich zastępowali i sami zadbali o swoje bezpieczeństwo. Musimy być przygotowani na wzięcie na siebie większej odpowiedzialności – powiedział były wiceminister spraw zagranicznych, poseł Lewicy Andrzej Szejna w „Gościu poranka” w TVP Info. – Nie możemy zacząć od innego tematu: oświadczenie Sean'a Parnella. Rzecznik Pentagonu potwierdził opóźnienie rotacji sił amerykańskich do Polski – rozpoczął rozmowę prowadzący program Piotr Maślak.Parnell napisał w oświadczeniu opublikowanym w serwisie X m.in., że Polska to modelowy sojusznik USA. Czy można powiedzieć to samo o Stanach Zjednoczonych? – pytał gospodarz „Gościa poranka”.– Czytaliśmy z dużą uwagą dokumenty administracji prezydenta Donalda Trumpa, m.in. strategię bezpieczeństwa i jasno z niej wynikało dla polskiego rządu, że musimy podjąć pewne działania wyprzedzające, a więc: przyspieszona modernizacja sił zbrojnych, świadomość, że musimy zastępować wojska amerykańskie polskimi siłami poprzez ich rozbudowę. [Żołnierze amerykańscy] są nam potrzebni, ale oni [Amerykanie] chcą, żebyśmy ich zastępowali i sami zadbali o swoje bezpieczeństwo – mówił Andrzej Szejna.Zwracając się do widzów TVP Info, powiedział: – Możecie czuć się spokojni, bo polski rząd już wcześniej podjął działanie [na rzecz bezpieczeństwa Polski].Prowadzący program dopytywał: Czy możemy spodziewać się nowej osi władzy na linii Waszyngton-Pekin-Moskwa?Czytaj także: J.D. Vance uspokaja. „To nie jest kara dla Polski”Gość nie miał wątpliwości: – Nowy ład międzynarodowy tworzy się na naszych oczach. To spójne z założeniami narodowej strategii bezpieczeństwa USA, w której Europa jest na trzecim miejscu, a może nawet dalej. Mamy tego efekty, atak USA i Izraela na Iran, czego skutki gospodarcze odczuwamy na co dzień i one będą jeszcze gorsze, tego się nie da przywrócić do stanu poprzedniego – mówił polityk.Przypomniał, że dwa dni wcześniej Stany przywróciły zniesienie sankcji na ropę i gaz rosyjski, który finansuje wojnę w Ukrainie. Zdaniem Szejny, Putin został w Chinach potraktowany w sposób równorzędny jak prezydent Trump. – Ta polityka oznacza, że musimy wracać do Europy, budować NATO 3:0, a więc europejski komponent, Europejskie Siły Zbrojne, które będą częścią NATO, ze świadomością, że musimy te lata i ten czas wykorzystać, to czynimy.– Nie chcę wracać do dyskusji o SAFE – zaznaczył gość programu – ale widać teraz, że decyzja polskiego rządu o wdrożeniu i wykorzystaniu pożyczki 180 miliardów z SAFE w kontekście bezpieczeństwa jest decyzją o znaczeniu dla Polski strategicznym.Przyjaźń Polski z USA. Będzie coraz trudniejsza?Andrzej Szejna dodał, że w kontekście działań Stanów Zjednoczonych, można określić zachowanie PiS jako rodzaj pomroczności, za którą prezydent i PiS powinni dzisiaj przeprosić. – Widząc zamieszanie wokół rotacji, mam nadzieję, że prezydent Nawrocki zobaczy i dojdzie do wniosku, że powinien współpracować z polskim rządem, a polityka bezpieczeństwa nie może być elementem gry politycznej.Gość zwrócił przy tym uwagę, że przed wojną w Ukrainie w Europie stacjonowało 63 tys. amerykańskich, tę liczbę zwiększono do 100 tys. w porywach. – Dziwne jest, że to, że USA realizując w pewnym sensie swoje egoistyczne cele, nie zważają na fakt, że od 2022 roku za wiele się nie zmieniło, wojna trwa nadal. A Ukraina się broni skutecznie, dzięki Europie, nie dzięki Stanom.– Musimy się przyzwyczaić – dodał na koniec – że nasza przyjaźń z USA będzie coraz kosztowniejsza i coraz trudniejsza.Czy powinniśmy się bać, że w razie zagrożenia Stany Zjednoczone nam nie pomogą? – dopytywał prowadzący.Czytaj także: USA ograniczają obecność wojsk w Europie. Ostra debata w PEZdaniem Andrzeja Szejny: – Administracja, siły zbrojne i filozofia USA przewidują wsparcie dla sojusznika i członka NATO, i uruchomienie artykułu 5 traktatu, ale musimy być przygotowani na wzięcie na siebie większej odpowiedzialności szczególnie, jeśli chodzi o elementy wojny konwencjonalnej.