Nastąpił przełom. Biotechnologiczna firma z Teksasu – Colossal Biosciences – poinformowała o wykluciu 26 zdrowych kurczaków z wykorzystaniem w pełni sztucznego jaja. Według naukowców to ważny krok w kierunku odtworzenia wymarłych gatunków ptaków, takich jak dodo czy gigantyczny moa z Nowej Zelandii. Nowa technologia wykorzystuje silikonową membranę umieszczoną w specjalnej konstrukcji przypominającej skorupkę. Materiał przepuszcza tlen podobnie jak naturalne jajo, jednocześnie chroniąc rozwijający się embrion i utrzymując odpowiedni poziom wilgoci. W przeciwieństwie do wcześniejszych prób naukowcy nie musieli stosować dodatkowego tlenu, który mógł uszkadzać DNA zarodków. Syntetyczne jajo może zmienić naukęSztuczne jajo ma także przezroczyste „okno” umożliwiające obserwację rozwoju embrionu. Zdaniem twórców rozwiązanie można skalować – od niewielkich jaj kolibrów po ogromne jaja moa, które osiągały rozmiary piłki futbolowej. Colossal Biosciences od kilku lat pracuje nad projektami tzw. „de-extinction”, czyli próbami odtwarzania wymarłych gatunków przy użyciu inżynierii genetycznej. Firma wcześniej zapowiadała działania związane z mamutem włochatym, wilkiem strasznym oraz dodo. W projekt odtworzenia moa zaangażował się m.in. reżyser „Władcy Pierścieni” Peter Jackson, który wspiera badania nad DNA wymarłego ptaka. Eksperci podchodzą jednak do zapowiedzi ostrożnie. Część naukowców zwraca uwagę, że firma nie opublikowała jeszcze recenzowanych badań ani szczegółowych danych dotyczących skuteczności technologii. Podkreślają również, że samo stworzenie sztucznego jaja to dopiero jeden z wielu etapów potrzebnych do odtworzenia wymarłego gatunku. Zdaniem biologów technologia może jednak znaleźć praktyczne zastosowanie już teraz. Między innymi w ochronie zagrożonych gatunków ptaków oraz badaniach nad rozwojem embrionalnym.Czytaj też: Tygrys uciekł z prywatnej hodowli. Policja zastrzeliła zwierzę