Piotr Zgorzelski w „Pytaniu dnia”. 19.05.2026 Piotr Zgorzelski został zapytany przez redaktora Marka Czyża o to, czy ostatnie wydarzenia – ucieczka Zbigniewa Ziobry i wstrzymanie rotacji amerykańskich żołnierzy do Polski – nadszarpnęły polski relacje z USA. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że Polska ma „szczególne relacje a USA, które oparte są nie tylko o historię i tradycję, ale także o bardzo twarde dowody”– Jednym z nich jest bardzo mocny wolumen zakupowy na poziomie 100 miliardów dolarów. To jest najbardziej wiążącą przyjaźń, bo ma wymiar transakcyjny, który jest efektem porozumienia: USA udzielają nam poparcia, jako największe mocarstwo z największą armią świata, a my lojalnie robimy u nich zakupy – stwierdził poseł ludowców.Zobacz również: Wstrzymana rotacja wojsk USA. „Inercja urzędnicza, proniemieckie lobby”Trudności w relacjach z USAZdaniem Zgorzelskiego ostatnie trudności, „to były jednostkowe przypadki, przede wszystkim ten pierwszy (ucieczka Ziobry do USA – przyp. red.)”.– Drugi przypadek został w dużej mierze wyjaśniony podczas bardzo dobrej, choć trudnej rozmowy premiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z Pete'em Hegsethem, z którym osobiście ma dobre relacje – parę razy widzieli się na żywo. Jest to (spotkanie szefów obrony przyp. red.) odpowiedź na to, że nic złego w relacjach polsko-amerykańskich się nie stało i nie stanie – wskazał gość „Pytania dnia”.– Najważniejsze jest dla mnie to, że już dwukrotnie usłyszeliśmy – drugi raz 3 maja, gdy prezydent Nawrocki rozmawiał z prezydentem Trumpem – potwierdzenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Jeżeli najważniejszy przedstawiciel tak mówi, to możemy być pewni – dodał Zgorzelski.Zdaniem wicemarszałka Sejmu, „4 tysiące amerykańskich żołnierzy zostanie w Polsce i prawdopodobnie na tym się nie skończy”.– Na wschodniej flance NATO trzeba zgromadzić większą liczbę żołnierzy. Jako państwo, jesteśmy gotowi utrzymywać tych żołnierzy, żeby czuli się u nas dobrze, bo taka jest nasza racja stanu – argumentuje polityk.Zobacz także: Szef MON rozmawiał z Hegsethem. „Decyzji o zmniejszeniu wojsk USA nie ma”USA zmieniają priorytetyZgorzelski został zapytany o to, dlaczego USA ograniczają obecność wojskową w Europie. Wicemarszałek Sejmu wskazał, że „wynika to z filozofii, która realizują Republikanie związani z Donaldem Trumpem”.– Odzwierciedlenie tej strategii padło w narodowej strategii bezpieczeństwa USA. Europa spadła z ważnego miejsca na trzecie miejsce. Pierwszą pozycję zajmuje zachodnia hemisfera, drugie miejsce Indo-Pacyfik, a my jesteśmy dopiero na trzecim miejscu. Przedstawiciele USA mówią wyraźnie, że Polska i Europa musi się zacząć zbroić, jeśli chce się bronić. Ten komunikat do nas dotarł, dlatego jako jedyny kraj w europejskich państwach NATO przeznaczamy 5 proc. PKP na bezpieczeństwo – podkreślił parlamentarzysta.Zobacz też: Wywiad z nowym premierem Węgier. Peter Magyar w „Pytaniu dnia”