MD-11 rozpadł się tuż po starcie. Pojawiło się nowe nagranie z katastrofy samolotu McDonnell Douglas MD-11F należącego do firmy kurierskiej UPS, który rozbił się w listopadzie ubiegłego roku w amerykańskim stanie Kentucky. Na filmie wyraźnie można zobaczyć odrywający się silnik od skrzydła maszyny. Do katastrofy doszło 4 listopada w Louisville. Samolot McDonnell Douglas MD-11F, należący do United Parcel Service (UPS), rozbił się krótko po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Louisville. Miał lecieć do Honolulu na Hawajach.Film opublikowany przed NTSB (Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu) potwierdza przyjętą wersję zdarzeń. Chwilę po starcie silnik numer 1 oderwał się od skrzydła, co spowodowało, że maszyna przechyliła się na lewą stronę i piloci nie mogli już wyprostować lotu. Samolot chwilę później uderzył w znajdujące się za lotniskiem budynki przemysłowe, powodując potężną eksplozję i śmierć trzech członków załogi oraz dwunastu osób pracujących na ziemi. Problemy z MD-11W zaktualizowanym raporcie śledczy ujawnili, że pęknięcia w mocowaniu silnika występowały już wcześniej w innych samolotach. Wówczas Boeing, współproducent odpowiedzialny za samolot, przekonywał, że problem „nie będzie miał wpływu na bezpieczeństwo lotu”.Zdaniem NTSB pęknięcia w mechanizmie mocowania silnika spowodowane były oznakami „zmęczenia” – czyli powtarzających się naprężeń – w kluczowym łożysku, a także w mocowaniu, w którym ma ono być osadzone. UPS po katastrofie postanowiło wycofać wszystkie samoloty MD-11 z użytku.MD-11 to stosunkowo stara konstrukcja, pierwotnie produkowana przez McDonnell Douglas od 1988 roku. 2 września 1998 roku w katastrofie maszyny tego typu linii Swissair w pobliżu Nowej Szkocji w Kanadzie zginęło 215 pasażerów i 14 członków załogi.Czytaj również: O włos od tragedii. Dramatyczne sceny na pokazie lotniczym