Utrudniona akcja ratunkowa. Awionetka rozbiła się o ośnieżone zbocze góry w amerykańskim stanie Nevada. Pilot maszyny trafił do szpitala. Sytuacja mogła mieć tragiczny finał, ale mężczyźnie pomógł... smartfon. Do wypadku doszło w niedzielę przed południem czasu lokalnego (wieczorem czasu polskiego). Niewielki samolot uderzył w ośnieżone zbocze góry Hole in the Mountain Peak (3448 metrów nad poziomem morza) w paśmie East Humboldt. Maszyna rozbiła się na południe od szczytu.Służby dowiedziały się o wypadku dzięki aplikacji zainstalowanej w telefonie pilota. Natychmiast wysłano ratowników w odległy rejon hrabstwa Elko.Wypadek awionetki w Nevadzie. Utrudniona akcja ratunkowaGórę przykrywały chmury, co uniemożliwiło zaangażowanie zespołu lotniczego pogotowia ratunkowego. Na szczęście po kilku godzinach chmury zniknęły i można było wysłać na miejsce helikopter. Biuro szeryfa hrabstwa Elko poinformowało, że pilot rozbitej maszyny został zabrany do szpitala, chociaż urzędnicy nie zdradzili, w jakim był stanie.Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wszczęła dochodzenie w sprawie katastrofy.Czytaj także: Samolot rozbił się o dom. Zginęli wszyscy na pokładzie