„Indeks milionerów”. Luksusowe nieruchomości w rosyjskim kurorcie Soczi nad Morzem Czarnym stały się droższe niż nieruchomości klasy premium w takich miastach jak Mediolan, Miami czy Dubaj – poinformował serwis Forbes Russia, powołując się na raport The Wealth Report wydawnictwa Knight Frank. Ostatni wzrost cen sprawił, że Soczi dołączyło do grupy najdroższych rynków luksusowych nieruchomości na świecie. Stało się tak dzięki połączeniu dużego popytu, rosnących kosztów budowy i ograniczonej podaży. To wszystko w sytuacji, gdy rosyjska gospodarka pozostaje niestabilna i zmaga się z presją związaną z sankcjami wprowadzanymi wobec agresji na Ukrainę czy wrogich działań wobec Zachodu.Ranking oparto o dostępność luksusowych nieruchomości klasy premium, które można kupić za 1 milion dolarów. W ciągu ostatnich pięciu lat w Soczi spadł on o 45 proc. Wówczas za tę kwotę można było nabyć 74 metry kwadratowe domu lub apartamentu, dziś już tylko 41 metrów kwadratowych.Niezależny rosyjski serwis The Moscow Times zwrócił uwagę, że jedynie w Moskwie i Petersburgu zaobserwowano większy spadek. Siła nabywcza 1 miliona dolarów przy kupnie luksusowych lokali w tych miastach zmniejszyła się odpowiednio o 57 i 51 proc.Soczi między Wiedniem i SydneyW najnowszym rankingu „Indeksu milionerów” grupy Knight Frank Soczi zajęło 12. miejsce, plasując się pomiędzy Wiedniem, gdzie za 1 milion dolarów można kupić 39 metrów kwadratowych nieruchomości klasy premium, a Sydney, gdzie można kupić 42 metry kwadratowe.Moskwa zajęła siódme miejsce w tym zestawieniu, zaś ceny są tam porównywalne z Los Angeles. Petersburg uplasował się na 22. miejscu.Liderem rankingu pozostaje Monako. W księstwie za milion dolarów można nabyć zaledwie 16 metrów kwadratowych prestiżowych nieruchomości mieszkalnych. Dalej są Hongkong (23 metry kwadratowe) i ex aequo Genewa i Singapur (28 metrów kwadratowych). Te dwa ostatnie miasta wyprzedziły Londyn.Wahania kursów walutAndriej Sołowjow, partner i dyrektor regionalny ds. nieruchomości miejskich w firmie NF Group, zajmującej się analizą rynku nieruchomości, powiedział serwisowi Forbes Rosja, że wahania kursów walut mogą czasami zniekształcać ranking. Tłumaczył, że odzwierciedla on nie tylko ceny nieruchomości, ale także wahania kursów walut. Według eksperta kurs dolara utrzymuje się obecnie na poziomie zbliżonym do tego z 2020 roku, co sugeruje, że rankingi w dużej mierze odzwierciedlają rzeczywisty wzrost na rosyjskim rynku luksusowych nieruchomości.Jak powiedział Sołowjow, w Moskwie średnia cena za metr kwadratowy w nowo wybudowanych luksusowych projektach mieszkaniowych wzrosła w tym okresie prawie 2,5-krotnie. Wzrost ten tłumaczył dużą aktywnością kupujących, wyższymi kosztami budowy i rozszerzeniem oferty mieszkań premium.Z analizy Tekta Group wynika, że ceny luksusowych apartamentów na moskiewskim rynku pierwotnym wzrosły w ciągu ostatniego roku o 18 proc. Średnia cena za metr kwadratowy w styczniu wyniosła 3,67 mln rubli (około 49,5 tys. dolarów).Wojna nie przeszkadza rosyjskim oligarchom w interesach. Na ubiegłorocznej liście magazynu „Forbes” znalazła się rekordowa liczba 140 rosyjskich miliarderów, posiadających łączny majątek szacowany na 580 mld dolarów. Dziennikarz Giacomo Tognini wskazał, że w 2024 roku ponad połowa z nich albo prowadziła biznes związany z zaopatrzeniem armii, albo czerpała korzyści z inwazji na Ukrainę.Czytaj także: Rosyjskie elity chcą obalić Putina? Zachodni wywiad na tropie