To nie pierwszy taki przypadek. Według nieoficjalnych rosyjskich źródeł kremlowska armia zestrzeliła własny śmigłowiec, a cała załoga zginęła. Incydent miał miejsce podczas misji zwalczania ukraińskich dronów na terytorium Rosji. O zdarzeniu poinformowali rosyjscy analitycy w social mediach. Na razie nie podano szczegółów – wiadomo jedynie, że chodzi o śmigłowiec Mi-8, ale nie jest jasne w jakim regionie doszło do wypadku.Według doradcy ukraińskiego ministra obrony Serhija Sternenki, który udostępnił także tę informację na swoim kanale, śmigłowiec został najprawdopodobniej zestrzelony podczas pościgu za ukraińskimi dronami w trakcie jednego z ostatnich ataków.Bolesne straty rosyjskiej armiiJeśli informacje się potwierdzą, będzie to kolejna bolesna strata dla rosyjskiej armii. Pod koniec kwietnia, dowódca ukraińskich sił dronowych Robert „Madyar” Bovdi poinformował, że w obwodzie woroneskim bezzałogowe statki powietrzne Sił Systemów Bezzałogowych (USSF) zniszczyły rosyjskie śmigłowce Mi-28 i Mi-17. Zobacz także: Śmigłowiec Putina w ogniu. Kreml przyznaje, że zrobiło się gorącoWcześniej ukraińskie drony wielokrotnie atakowały rosyjskie śmigłowce na lotniskach. W lutym w obwodzie orłowskim Mi-8 i Ka-52 zostały zniszczone w trakcie misji przechwytywania ukraińskich dronów.