Podcast Karoliny Opolskiej. W „Pytaniu tygodnia” tradycyjnie dziennikarze TVP komentowali najważniejsze wydarzenia ostatnich dni. Gośćmi Karoliny Opolskiej byli: Piotr Maślak znany m.in. z „Gościa poranka” oraz Jakub Korus – dziennikarz „19.30!”. Głównym tematem było zamieszania wokół kontyngentu wojsk amerykańskich, który ma stacjonować w Polsce. Pentagon w ostatniej chwili wycofał 4000 żołnierzy, którzy w ramach rotacji mieli trafić do Polski. Tymczasem prezydent Karol Nawrocki stwierdził na konferencji prasowej, że 3 maja rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem i wyraził gotowość Polski do przyjęcia amerykańskich żołnierzy, jeśli USA zdecydują się na zmianę lokalizacji swych jednostek w Europie.Donald Trump „agentem wpływu”Dziennikarze w studiu zastanawiali się, czy dobre relacje polskiego prezydenta z Donaldem Trumpem, mogą mieć wpływ na zmianę niekorzystnych dla nas decyzji Pentagonu.Piotr Maślak przedstawił teorię dość popularną o tym, że Donald Trump jest „agentem wpływu” interesów rosyjskich. To ktoś taki, kto nie jest szpiegiem, ale realizuje plany korzystne dla określonej grupy. Podkreślił, że działania Trumpa powodują ewidentne osłabienie NATO, co jest bardzo na rękę Rosji.Zobacz także: Moment konstytucyjny? „Nawrocki chciałby być Trumpem”– Ja będę pesymistą – przyznał Jakub Korus, odnosząc się do możliwości wpływu pałacu prezydenckiego na decyzje Białego Domu. – Gdyby to było do zrobienia, to by się to już zadziało – stwierdził dziennikarz „19.30!”Nie jesteśmy traktowani serio przez USAInnym tematem poruszanym w „Pytaniu tygodnia” był wątek poszukiwanego przez polski wymiar sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. O ile wiadomo, że (także poszukiwany) Zbigniew Ziobro jest w USA, to ślad to byłym wiceministrze sprawiedliwości przepadł i nie wiadomo, gdzie emigrował on z Węgier.– Minister Cezary Tomczyk mówił, iż dostał potwierdzenie, że Romanowski nie jest w Stanach Zjednoczonych – zauważył Piotr Maślak.Karolina Opolska przypomniała słowa szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który w połowie kwietnia ujawnił, że dostał zapewnienie od ambasadora USA Toma Rose'a, iż Ziobro nie otrzyma schronienia w Stanach Zjednoczonych.Zobacz także: Ziobro korespondentem w USA. „To komiczne, ale i bardzo poważne”– Nie jesteśmy traktowani serio. Te zapewnienia, że może będą wojska, a może nie będą, może wpuścimy Ziobrę, a może nie wpuścimy, nie mają już znaczenia. Również dlatego, że wiemy już jak działa ta administracja. To nie już administracja nawet z pierwszej kadencji Trumpa – stwierdził Jakub Korus.