Pędzi 32 tys. km/godz. Asteroida 2026 JH2 przeleci w poniedziałek w okolicach Ziemi. – Choć będzie to odległość około 90 tysięcy kilometrów, to w kosmicznej skali niemal otrze się o Ziemię – tłumaczy Krzysztof Kowalczyk z Planetarium Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Asteroida 2026 JH2 została po raz pierwszy odkryta 10 maja przez teleskop w obserwatorium w Mount Lemmon Survey w amerykańskim stanie Arizona. Należy do grupy obiektów bliskich Ziemi (NEO), krążących wokół Słońca po orbicie eliptycznej z okresem około 3,7 roku. Ocenia się, że ma średnicę 15-35 metrów i pędzi z prędkością około 32 tys. km/godz.NASA zapewnia, że nie ma ryzyka uderzenia w naszą planetę, choć dystans 90 tys. kilometrów jest wyjątkowo niewielki. – To mniej niż odległość Księżyca od Ziemi (około cztery razy mniej – przyp. red.), bliżej niż sięgają najdalsze satelity okrążające Ziemię. Monitoring takich obiektów jest istotny także pod kątem bezpieczeństwa niektórych satelitów – wyjaśnia Kowalczyk.Gdzie wypatrywać asteroidy 2026 JH2?Przelot powinien być widoczny w Polsce, jednak będzie to utrudnione. Jasność obiektu teoretycznie pozwala dostrzec go przez amatorski teleskop astronomiczny albo dużą lornetkę, ale w tym przypadku w najbardziej dogodnym położeniu będzie się on znajdował około godziny 21, 15 stopni nad horyzontem, a wtedy niebo o tej porze roku jeszcze nie jest całkowicie ciemne.Kilka obserwatoriów z całego świata będzie na żywo transmitować przelot asteroidy. Transmisję zapowiedziała między innymi NASA.Czytaj także: Komunikacja laserowa. Polscy naukowcy pracują nad kluczowym systemem